To oczywiste, że najwięcej po meczu Inter – AC Monza będzie mówić się o spektakularnym golu Hakana Calhanoglu z 6. minuty (—–> ZOBACZ).
Natomiast cegiełkę do zwycięstwa Interu dołożył też Piotr Zieliński, który zdobył bramkę na początku drugiej połowy.
Po dośrodkowaniu Federico Dimarco błąd popełnił Semuel Pizzignacco. Źle wypiąstkował piłkę i ta spadła prosto pod nogi Zielińskiego na szesnastym metrze. Polak uderzył bez zastanowienia i podwyższył prowadzenie drużyny gospodarzy.
ZOBACZ WIDEO: Polak żyje w Hiszpanii jak w raju. „Nie muszę się martwić o jutro”
Kapitalnie strzelił to Zieliński. Jeżeli tak chciał, to czapki z głów. Nie kopał piłki na wiwat, byle mocniej, tylko oddał bardzo sprytny strzał po koźle, dzięki czemu futbolówka ominęła przelobowała golkipera Monzy. Pizzignacco nie zdążył się pozbierać.
Jest to dziesiąte trafienie Zielińskiego w barwach Interu. I jednocześnie 51. bramka w Serie A.
Lepiej tego sezonu reprezentant Polski rozpocząć nie mógł.
Zobacz bramkę Zielińskiego: