Wspomniana sytuacja miała miejsce w 3. minucie rywalizacji. Do prostopadłego podania ruszył Malaly Dembele i został sfaulowany przez Przemysława Wiśniewskiego. Za reprezentantem Polski był już tylko bramkarz Widzewa Łódź.
To oznacza czerwona kartkę, ale sędzia pokazał, że napastnik był na spalonym. Wtedy wydawało się, że do gości uśmiechnęło się szczęście, ale po chwili nastąpił zwrot akcji. Stało się tak po interwencji VAR-u.
Okazało się, że zawodnik Śląska Wrocław znajdował się na przepisowej pozycji. W związku z tym arbiter wykluczył Wiśniewskiego z dalszej rywalizacji, a jego drużyna musiała radzić sobie w osłabieniu.
Paradoksalnie Widzew w tych trudnych okolicznościach spisał się zaskakująco dobrze. Po kwadransie zmagań drużyna prowadzona przez Aleksandara Vukovicia objęła prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Mario Garcia.
Przed przerwa padł jeszcze jeden gol, a wynik podwyższyli przyjezdni. Świetny kontratak sfinalizował Fran Alvarez, który otrzymał płaskie podanie od Karola Świderskiego. Po pierwszej połowie Łodzianie wygrywali 2:0. Mecz zakończył się remisem 3:3.
ZOBACZ WIDEO: Niesamowita oprawa kibiców Lecha. Wymowne hasło na trybunach