Władimir Putin w ostatnim wywiadzie udzielonym propagandyście Pawłowi Zarubinowi stwierdził, że rosyjskie ataki na infrastrukturę cywilną w Kijowie i inne ukraińskie miasta są „skuteczne” i przeprowadzane „w odpowiednim czasie”. Jego zdaniem pomagają one rosyjskim żołnierzom w realizacji zadań bojowych.

Oczywiście, że te ataki są skuteczne. Są też przeprowadzane w odpowiednim momencie. I bez wątpienia pomagają naszym żołnierzom, naszym chłopakom, naszym bohaterom na froncie w realizacji stojących przed nimi zadań bojowych

— stwierdził Władimir Putin.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWładimir Putin grozi Ukrainie i zapowiada silny odwet. Wskazuje cele

Zdaniem Władimira Putina ataki te m.in. „ograniczają możliwości dostaw” sprzętu wojskowego i amunicji dla ukraińskich sił zbrojnych na froncie, a także „możliwości przedsiębiorstw przemysłu obronnego w zakresie udoskonalania broni”, która według niego „jest modernizowana przy bezpośrednim udziale sponsorów z Zachodu”.

Putin walczy o przetrwanie. Osaczony dyktator może wykonać desperacki krok [OPINIA]Władimir Putin

W tym samym wywiadzie Władimir Putin poskarżył się na ukraińskie ataki odwetowe na terytorium Rosji, przyznając, że doprowadzają do „strat gospodarczych” w jego kraju. Po chwili podkreślił jednak, że „ostateczny ich rezultat dla wroga okazał się całkowicie przeciwny do oczekiwań” i że „nie doszło do żadnego przełomu”.

Reżim kijowski i jego mocodawcy nie mogą uzyskać żadnej przewagi, nie uzyskali jej i nigdy już jej nie uzyskają

— stwierdził rosyjski dyktator.

Władimir Putin uważa, że ataki odwetowe Ukrainy „doprowadziły do eskalacji” konfliktu i wynikają z „ambicji kraju niszczonego przez korupcję”.

Reżim kijowski postawił sobie za cel wyrządzenie szkody naszej gospodarce. Co zrobił? Sam otworzył tę puszkę Pandory

— powiedział Władimir Putin.

Otrzymacie więc odpowiedź wymierzoną w wasze najbardziej newralgiczne gałęzie gospodarki, które, szczerze mówiąc, i tak są już na skraju upadku. Dotyczy to również produkcji rolnej, z której eksportu reżim kijowski czerpie główne dochody

— ostrzegł na koniec, zwracając się do Ukrainy.