Jak informuje serwis Remiza, do interwencji doszło w sobotę rano. Strażacy musieli usunąć złamane drzewo, które znajdowało się obok boiska i stwarzało poważne zagrożenie. Na miejscu pracowali funkcjonariusze z OSP Mogilany, a także z Jednostki Ratowniczo — Gaśniczej ze Skawiny.

Wójt gminy Mogilany Jerzy Przeworski ma teraz jednak pewne zarzuty do strażaków. Według niego podczas interwencji miało bowiem dojść do uszkodzenia kolejnych drzew „stanowiących część historycznego układu parku”.

Silny sztorm szaleje na Bałtyku i zalewa plaże. Mimo to pojawiają się turyściZałamanie pogody nad Bałtykiem. Sztorm zalewa plaże (screen: Facebook/HelloMierzeja)

Podczas akcji związanej z usunięciem złamanego drzewa doszło do poważnego i — w przypadku części drzew — nieodwracalnego zniszczenia fragmentu naszej zabytkowej alei grabowej. Drzewa […], które przez dziesięciolecia były pielęgnowane przez kolejne pokolenia mieszkańców, zostały połamane

— napisał na Facebooku wójt gminy Jerzy Przeworski.

Spór po interwencji strażaków. Wójt gminy Mogilany oskarża ich o poważne szkody

Wójt gminy Mogilany domaga się teraz wyjaśnień na temat interwencji strażaków.

Nie mam słów, by opisać emocje, które dziś wzięły nade mną górę. Jest mi zwyczajnie, po ludzku, przykro, bo zniszczeń jest znacznie więcej

— pisze Jerzy Przeworski, który twierdzi również, że na teren parku „wjechał ciężki wóz strażacki i uszkodził świeżo przygotowane boisko do siatkówki”.

Wójt gminy Mogilany przekazał, że o sprawie poinformował również Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

OSP Mogilany reaguje na zarzuty wójta. „Nie doszło do zniszczenia boiska”

Na wpis wójta zareagował zarząd OSP Mogilany, który wydał oświadczenie.

Zarząd informuje, że działania prowadzone podczas tego zdarzenia były kierowane przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, natomiast druhowie OSP Mogilany uczestniczyli w nich jedynie w charakterze wsparcia

— czytamy w komunikacie OSP Mogilany.

Autorzy oświadczenia podkreślają, że o interwencję poprosił sam wójt gminy.

W związku z pojawiającymi się w publikacji stwierdzeniami i sugestiami dotyczącymi działań naszej jednostki chcemy stanowczo podkreślić, że nie doszło do zniszczenia boiska. Nasze wspólne działania razem z Państwową Strażą Pożarną w trudnym terenie miały na celu zapobiec tragedii, do której mogło dojść dużo wcześniej

— piszą strażacy.

Na końcu komunikatu zarząd OSP Mogilany podkreśla, że jeśli wójt gminy dalej będzie rozpowszechniał „nieprawdziwe informacje” na temat akcji strażaków z tej jednostki, zostaną podjęte „stosowne działania w celu ochrony ich dobrego imienia”.