Podczas jednego z ostatnich koncertów Skolim nie omieszkał wykonać kilku utworów, w których nie brakuje wulgaryzmów i podtekstów seksualnych. Sprawa nabrała rozgłosu przez to, że obok niego na scenie znajdowała się grupa dzieci, które doskonale znały słowa piosenki, a sytuacją zdawali się też nie przejmować ich opiekunowie.
Po tym, jak nagranie z koncertu trafiło do sieci, oburzenia nie kryli również celebryci, m.in. Majka Jeżowska, Mariusz Kałamaga, Karolina Skiba, Robert Biedroń i Sara Boruc.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWulgarny występ Skolima wywołał burzę. Dorota Zawadzka wprost: to dorośli mają myślećPrzemilczeć tej sytuacji nie mogła jedna z najbardziej rozpoznawalnych psycholożek w Polsce. Najwięcej krytycznych słów padło pod adresem rodziców dzieci, które znajdowały się na scenie — zdaniem Doroty Zawadzkiej to właśnie ich obowiązkiem jest, aby chronić swoje pociechy przed treściami zarezerwowanymi dla dorosłych.
Właśnie wtedy kończy się argument: „Przecież to tylko piosenka”. Nie. To już jest sytuacja, w której dorosła treść zostaje podana małym dzieciom. (…) Dziecko nie jest małym dorosłym. Dziecko nie musi rozumieć seksualnego podtekstu, żeby zapamiętać słowa, nie musi wiedzieć, co one oznaczają, żeby je powtórzyć, nie musi mieć własnego TikToka, żeby zetknąć się z treścią, którą dorosły artysta wykonuje mu prosto do ucha. A potem słyszę: „Ale dzieci się świetnie bawiły”. No właśnie. Dzieci mają się bawić. To dorośli mają myśleć
— napisała Zawadzka na Facebooku.
Psycholożka podkreśliła też, że nie zamierza udawać, że problem nie istnieje tylko dlatego, że ktoś jest popularny. Dosadnie stwierdziła, że repertuar, który zawiera wulgarne piosenki, nie powinien pojawić się na imprezie, która jest otwarta również dla najmłodszych.
„Nie każda treść, która bawi dorosłych, jest treścią odpowiednią dla dzieci. Nie ma co zrzucać całej odpowiedzialności na Skolima. On jest dorosłym wykonawcą. On odpowiada za swój repertuar, ale rodzice odpowiadają za swoje dzieci, a organizatorzy za wydarzenia, które nazywają rodzinnymi. (…) Bo co jest najbardziej przerażające w tym nagraniu? Nie to, że Skolim śpiewa. Nie to, że dorośli ludzie się bawią. Tylko to, że małe dzieci stoją na scenie i uczą się tych słów razem z nim” — czytamy.
Co się nam, dorosłym, stało, że przestaliśmy widzieć różnicę między rozrywką dla dorosłych a rozrywką dla dzieci? (…) Nie wszystko, co jest popularne, jest odpowiednie dla dziecka
— podsumowała Zawadzka.
Zobacz także:
Mamy wyrok brytyjskiego sądu w sprawie ekstradycji Stuu. Kulisy budzą emocje
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.