Dodaj WP Tech jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Na mapach pokazujących możliwy stan wybrzeża pod koniec XXI w. duże obszary północnej Polski znalazły się w strefie oznaczającej trwałe zalanie przez Bałtyk. W najbardziej niekorzystnym scenariuszu, przy jednoczesnych zaniedbaniach infrastruktury ochronnej, pod wodą mógłby znaleźć się teren od Gdańska po Elbląg. W takim układzie Nowy Dwór Gdański leżałby w centrum nowego śródlądowego akwenu.

Dlaczego poziom Bałtyku rośnie

Eksperci przywoływani przez TwojąPogodę wskazują, że wzrost poziomu morza wiąże się z emisjami gazów cieplarnianych i postępującym ociepleniem klimatu. Ten proces działa dwutorowo: z jednej strony topnieją pokrywy lodowe w rejonie Grenlandii i Antarktydy, z drugiej ogrzewająca się woda zwiększa swoją objętość.

Rekordowa defilada Wojska Polskiego

Według danych Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu do 2100 r. poziom oceanów na świecie może wzrosnąć od 0,28 do 1,01 m. Scenariusze zakładające wysokie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze dopuszczają wzrost przekraczający metr, co dla polskiego wybrzeża oznaczałoby bardzo poważne skutki.

Żuławy Wiślane w strefie największego ryzyka

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy rejonu Zatoki Gdańskiej. Tam grunt stopniowo osiada, przez co ten fragment wybrzeża staje się bardziej podatny na zalania niż inne części Europy.

Największe zagrożenie obejmuje Żuławy Wiślane, które już dziś w dużej części leżą poniżej poziomu morza. W niektórych miejscach depresja sięga nawet 2 m. Prognozy dla polskiego wybrzeża mówią o względnym wzroście poziomu morza od 0,3 do 0,7 m do końca stulecia.

NASA pokazała Ziemię, jakiej nie znamy. Wygląda jak ziemniak

NASA pokazała Ziemię, jakiej nie znamy. Wygląda jak ziemniak

Co może wydarzyć się po 2100 r.

Prognozy wybiegające poza XXI w. są jeszcze bardziej niepokojące. Dalsza destabilizacja lądolodów mogłaby podnieść poziom morza o kilka metrów. Taki rozwój sytuacji zagrażałby nie tylko Żuławom, ale także dużej części znanych nadbałtyckich kurortów.