„Nemzeti Sport” określił wynik mianem „porażki zgodnej z przewidywaniami”, przypominając, że Polki należą obecnie do światowej czołówki. Węgrzy szczególnie podkreślili przebieg drugiej i trzeciej partii. W pierwszej Biało-Czerwone dominowały i zwyciężyły 25:12, ale później rywalki długo utrzymywały się blisko zespołu Stefano Lavariniego. „W dwóch setach potrafiły dotrzymać kroku jednej z najlepszych drużyn świata” – podsumował węgierski dziennik.

Podobnie spotkanie oceniono w serwisie M4 Sport. Tam już w tytule zaznaczono, że Węgierki dwukrotnie przekroczyły granicę 20 punktów, ale mimo tego przegrały w trzech setach. Szczególną uwagę zwrócono na Nemeth Anett, która zdobyła aż 22 punkty i była najskuteczniejszą zawodniczką całego spotkania. Po polskiej stronie najwięcej, 14 punktów, zanotowała Magdalena Stysiak.

Węgierski selekcjoner Alessandro Chiappini również nie traktował wyniku jako powodu do większego rozczarowania. – Pod koniec setów wychodziła różnica wynikająca z tego, że one są piątą najlepszą drużyną świata – tłumaczył po meczu. Csereklye Zsofia dodawała natomiast, że mimo porażki zespół był zadowolony z tego, iż potrafił postawić się tak mocnemu przeciwnikowi.

„Magyar Nemzet” przypomniał z kolei, że dla reprezentacji Węgier był to początek szóstych z rzędu mistrzostw Europy. Portal nie szukał sensacji w wyniku i już przed turniejem podkreślał, że drużyna trafiła do bardzo wymagającej grupy. W światowym rankingu Polki zajmują piąte miejsce, podczas gdy Węgierki są 26.

ZOBACZ WIDEO: Biało-Czerwone gotowe na ME. Tak wyglądał pierwszy dzień siatkarek w Stambule