Nadeszły duże zmiany. Jedni wyczekiwali, drugim było to obojętne. Jedno jest pewne, teraz będziemy wiedzieć wszystko. Robisz zakupy i zwykle wrzucasz do koszyka pierwsze lepsze mleko albo masło? Warto następnym razem zatrzymać się na chwilę i odwrócić produkt w dłoni.
Ten przepis zmienia ekspozycję informacji. Pochodzenie produktu musi być transparentne dla klienta. Na odwrocie opakowania może znajdować się informacja, która sporo mówi o tym, kto naprawdę odpowiada za jego produkcję. Dotyczy to również produktów sprzedawanych pod markami własnymi popularnych sieci.
Odwróć masło i sprawdź etykietę
Marki własne na dobre zadomowiły się w polskich sklepach. Pilos w Lidlu, Mleczna Dolina w Biedronce czy Krasula w Dino to przykłady produktów, które znajdziemy na półkach pod nazwą należącą do konkretnej sieci. Nie zawsze jednak właśnie ta firma jest ich rzeczywistym producentem.
Informacji na ten temat trzeba szukać na opakowaniu. Etykiety produktów spożywczych zawierają dane producenta lub podmiotu odpowiedzialnego za wprowadzenie produktu na rynek, ale często są one znacznie mniej widoczne niż logo marki własnej.
Dlatego podczas kolejnych zakupów warto po prostu odwrócić kostkę masła czy butelkę mleka i dokładnie przeczytać drobny druk.
Kto produkuje masło dla Lidla?
Przykładem może być masło Pilos dostępne w Lidlu. Jak wynika z informacji przywołanych w materiale, za jego produkcję odpowiada Polmlek Grudziądz, jedna z dużych firm działających na polskim rynku mleczarskim.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty marki własnej danej sieci powstają w jednym zakładzie. Sieci współpracują z różnymi producentami, a konkretny zakład można ustalić właśnie na podstawie informacji umieszczonych na opakowaniu.
Podobnie jest z produktami mlecznymi w innych dyskontach.
Mleczna Dolina z Biedronki? Na opakowaniu znajdziesz producenta
Masło Mleczna Dolina z Biedronki produkuje m.in. SM Mlekovita. Wśród firm współpracujących z siecią przy produkcji jej marek własnych wymieniane są również OSM Krasnystaw czy OSM Łowicz.
To pokazuje, że nazwa widoczna z przodu opakowania nie zawsze mówi nam, kto faktycznie przygotował produkt.
Właśnie dlatego etykiety warto czytać nie tylko wtedy, gdy interesuje nas skład. Można dzięki nim sprawdzić również producenta, kraj pochodzenia czy inne informacje dotyczące produktu.
A kto stoi za Krasulą z Dino?
Podobnie wygląda sytuacja w Dino. Sieć ma własną markę nabiałową Krasula, ale za poszczególne produkty odpowiadają różne zakłady mleczarskie.
Przykładowo twaróg sernikowy Krasula jest produkowany przez OSM Włoszczowa. Masło ekstra Krasula 82 proc. tłuszczu powstaje natomiast w zakładzie Polmleku Grudziądz w Piotrkowie Kujawskim.
Z kolei śmietana 18 proc. Krasula pochodzi z OSM w Łobżenicy, a śmietana 12 proc. jest produkowana przez OSM Jarocin.
Wniosek? Nie warto zakładać, że cała seria produktów jednej marki własnej pochodzi z tego samego miejsca. Jeśli zależy ci na konkretnym producencie, najlepiej za każdym razem sprawdzić etykietę.
Dlaczego sklepy korzystają z marek własnych?
Produkcja artykułów dla supermarketów i dyskontów pod ich własnym logo jest powszechnym rozwiązaniem. Dla sieci oznacza możliwość stworzenia oferty w różnych przedziałach cenowych i budowania własnej marki. Producentom z kolei takie zamówienia pozwalają lepiej wykorzystać możliwości zakładów i zapewnić sobie duży, stabilny wolumen produkcji.
Dlatego marka własna nie musi oznaczać produktu gorszej jakości. O tym, kto go wyprodukował, nie decyduje logo widoczne z przodu opakowania, tylko konkretne informacje zamieszczone na etykiecie.
Zobacz więcej: Ten kwiat to hit internetu! Już znika z Lidla, a kosztuje tylko 69,99 zł
Niedługo producent ma być bardziej widoczny
To może się jednak zmienić. Ministerstwo Rolnictwa przygotowało propozycję zmian dotyczących znakowania żywności. Jednym z założeń jest wyraźniejsze wskazywanie rzeczywistego producenta produktu.
Według proponowanych zasad informacja miałaby być umieszczana na białym tle, czarną czcionką, a całość miałaby znaleźć się w czarnej ramce. Oznaczenie nie mogłoby być więc tak łatwe do przeoczenia jak drobny napis na obecnych opakowaniach.
Na razie jednak nic prostszego niż zrobić to samemu. Następnym razem w Biedronce, Dino czy Lidlu odwróć masło albo mleko i zerknij na etykietę. Możesz się zdziwić, kto naprawdę stoi za produktem, który właśnie wkładasz do koszyka.
Zobacz więcej: Tę roślinę miej w swojej sypialni. Podziękujesz sobie