Minister do spraw odbudowy, infrastruktury i transportu Mykoła Kałasznyk przekazał na Telegramie, że dron uderzył w pociąg relacji Łozowa—Charków na stacji Łymaniwka. W związku z zagrożeniem atakiem pociąg został wcześniej zatrzymany, a pasażerów ewakuowano.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoRosyjski dron uderzył w pociąg pod Charkowem. Mimo ewakuacji zginął pasażer
Jak podkreślił Kałasznyk, większość pasażerów i obsługa pociągu oddaliła się na bezpieczną odległość, jednak część osób pozostała w pobliżu infrastruktury kolejowej, co doprowadziło do tragicznych skutków, gdy doszło do uderzenia drona.
„Rosja po raz drugi zaatakowała ten elektryczny pociąg podczas pracy ratowników. Na szczęście nie było kolejnych ofiar” — dodał Kałasznyk.
Minister zaapelował, by podczas ewakuacji pasażerowie ściśle stosowali się do poleceń pracowników kolei i nie pozostawali w pobliżu wagonów z uwagi na stałe zagrożenie tzw. podwójnych uderzeń.
Według Kałasznyka w niedzielę, w Dniu Flagi Narodowej Ukrainy, rosyjskie siły uderzyły w infrastrukturę kolejową kraju pięć razy.
Co się stanie, gdy Zachodowi skończą się pociski przechwytujące. Smutne prognozy
Podwójny atak na pociąg pasażerski w obwodzie odeskim
Śmiertelny atak w obwodzie charkowskim poprzedził podobny incydent tego samego dnia w obwodzie odeskim, gdzie odrzutowy dron szahid uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego nr 147 relacji Żytomierz — Odessa.
Czytaj także: „Nie wspominaj o armii ani o wojnie”. Tak działa machina rekrutacyjna Putina. Przeniknęliśmy za kulisy
Przewodniczący Ukrzaliznyci [państwowego przedsiębiorstwa kolejowego] Ołeksandr Persowski potwierdził, że zespół monitorujący kolej ogłosił ewakuację z wyprzedzeniem i zatrzymał pociąg na torach. Cała 593-osobowa grupa pasażerów, w tym 15 dzieci, a także załoga pociągu i lokomotywy, została bezpiecznie ewakuowana przed uderzeniem.
Kałasznyk oraz Ołeh Kipper, szef Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej, później potwierdzili, że rosyjskie siły ponownie uderzyły w lokomotywę po pierwszym ataku.
Czytaj także: Niepewny los porwanych przez Rosję dzieci. Kallas: zbrodnicza próba unicestwienia przyszłych pokoleń Ukrainy
W wyniku ataku w obwodzie odeskim nie było ofiar. Lokalne władze i Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) przetransportowały następnie wszystkich pasażerów autobusami do Odessy.