W sobotę (22 sierpnia) w Krakowie doszło do wstrząsającego zdarzenia drogowego. Wieczorem, na terenie dzielnicy Stare Podgórze, kierowca, który siedział za kółkiem drogiego auta, miał nagle tracić nad nim panowanie i zjechać na chodnik. Wzdłuż niego szła właśnie para z wózeczkiem, w którym znajdowało się ośmiomiesięczne dziecko. Zostali potrąceni.
Wszyscy zostali zabrani karetką pogotowia do szpitala – rodzice niemowlęcia wkrótce zmarli, natomiast dziecko wciąż dzielnie walczy o życie (jest pod opieką lekarzy specjalistów).
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że młody kierowcy został poddany badaniu na obecność al****lu w wydychanym powietrzu – był trzeźwy. Co jeszcze nowego wiadomo w tej sprawie?
Tragedia w Krakowie. Co spowodowało, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem?
Na obecność substancji zmieniającej świadomość zbadano także pasażerów, które z nim jechały, a następnie przesłuchano (w charakterze świadków) i zwolniono.
Zatrzymany kierowca w poniedziałek (24 sierpnia) zostanie przewieziony przez policjantów do siedziby śledczych, by mogli przeprowadzić kolejne czynności z podejrzanym o spowodowanie wypadku.
Prok. Mariusz Boroń wskazał, że osobówka jechała „z dużo wyższą” prędkością, niż ograniczenie obowiązujące na danym obszarze. Tak wynika ze wstępnych ustaleń – podała Wirtualna Polska. – I to prawdopodobnie w połączeniu ze śliską nawierzchnią jezdni spowodowało, iż kierowca utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na chodnik i doszło do tego tragicznego w skutkach wypadku – powiedział rzecznik śledczych, co zacytował portal.
Jakiego zarzutu spodziewać może się najprawdopodobniej podejrzany? Możliwe, że „zostanie mu przedstawiony zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego”. – Mając na uwadze okoliczności tego wypadku – zauważył prok. Boroń.
Czytaj też:
Utonięcia w 4 regionach Polski. Wstrząsające dane RCB Czytaj też:
Afera Zondacrypto. Założyciel giełdy kryptowalut został świadkiem koronnym?