Naegleria fowleri to mikroskopijny organizm występujący głównie w ciepłych wodach słodkich. Może wywołać pierwotne amebowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych (PAM), chorobę o bardzo wysokiej śmiertelności. Jednocześnie eksperci podkreślają, że kontakt z amebą wcale nie oznacza zachorowania, a większość ludzi nigdy nie zetknie się z nią w sposób prowadzący do infekcji.

Czym jest Naegleria fowleri?

Naegleria fowleri jest wolno żyjącą amebą występującą naturalnie w środowisku. Najlepiej rozwija się w ciepłych jeziorach, stawach, rzekach, gorących źródłach czy zbiornikach o podwyższonej temperaturze wody. Występuje na niemal wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Antarktydy.

Patogen zyskał medialny przydomek „mózgożernej ameby”, ponieważ po przedostaniu się do organizmu może zaatakować tkankę nerwową. Eksperci zwracają jednak uwagę, że określenie to jest uproszczeniem i ma przede wszystkim charakter popularnonaukowy.

Jak dochodzi do zakażenia?

Do infekcji nie dochodzi przez picie wody ani podczas zwykłego kontaktu ze skórą. Zagrożenie pojawia się wtedy, gdy woda zawierająca amebę dostanie się głęboko do nosa.

Organizm może następnie przemieścić się wzdłuż nerwu węchowego do mózgu, wywołując pierwotne amebowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych. Początkowe objawy często przypominają inne infekcje: pojawiają się bóle głowy, gorączka, nudności czy wymioty. W kolejnych dniach mogą wystąpić zaburzenia świadomości, halucynacje, drgawki i śpiączka.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoDlaczego przypadki budzą tak duże emocje?Powód jest prosty: choroba należy do najbardziej śmiertelnych infekcji układu nerwowego. Historycznie śmiertelność oceniano na około 97 proc. O jednym z najbardziej przerażających organizmów występujących w naturze przypomniała światu ostatnia historia mężczyzny z Luizjany, który po kąpieli w popularnym zbiorniku wodnym trafił do szpitala z drgawkami i halucynacjami.

Jednocześnie liczba zachorowań jest niezwykle mała. Od pierwszego opisu choroby kilkadziesiąt lat temu na całym świecie odnotowano około 500 przypadków. Dla porównania, każdego roku miliony ludzi korzystają z jezior, rzek i kąpielisk bez żadnych konsekwencji zdrowotnych.

Wiele osób ma kontakt z amebą i nie choruje

To jeden z najmniej znanych faktów dotyczących Naeglerii fowleri. Badania prowadzone w regionach, gdzie ameba występuje stosunkowo często, wykazały obecność przeciwciał u wielu zdrowych osób.

Sugeruje to, że kontakt z drobnoustrojem może zdarzać się znacznie częściej niż zachorowanie. Naukowcy nadal próbują ustalić, dlaczego tylko nieliczne osoby rozwijają ciężką infekcję.

Czy zmiany klimatu zwiększają ryzyko?

W ostatnich latach badacze coraz częściej zwracają uwagę na związek między ocieplaniem klimatu a występowaniem Naegleria fowleri. Ameba najlepiej rozwija się w ciepłej wodzie, a wzrost temperatur może sprzyjać jej pojawianiu się w miejscach, gdzie wcześniej występowała rzadziej.

Nie oznacza to jednak, że każda ciepła woda jest niebezpieczna. Eksperci podkreślają, że ryzyko pozostaje bardzo niskie, choć wymaga monitorowania.

Czy można się chronić?

Zalecenia są stosunkowo proste. Podczas pływania, skoków do wody czy nurkowania w ciepłych akwenach słodkowodnych warto ograniczać możliwość przedostania się wody do nosa.

Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC) zaleca m.in. używanie klipsów na nos podczas nurkowania oraz unikanie wzburzania osadów dennych w bardzo ciepłych, płytkich zbiornikach.

Powód do ostrożności, ale nie do paniki

Historia mężczyzny z Luizjany pokazuje, że zakażenie Naegleria fowleri może mieć dramatyczny przebieg. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedna z najrzadszych chorób zakaźnych na świecie.

Lekarze podkreślają, że większość osób korzystających z jezior, rzek czy kąpielisk nigdy nie zetknie się z tym zagrożeniem. Warto znać zasady bezpieczeństwa, ale nie ma powodów, by rezygnować z wypoczynku nad wodą.

Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.