Prezydent Karol Nawrocki w rok od swojego zaprzysiężenia zdążył zorganizować trzy spotkania z intelektualistami. Jedno odbyło się w Belwederze, jedno w willi w Klarysewie i jedno w Juracie. Na każdym, w różnych konfiguracjach, pojawiało się około 40 gości.
Spotkania intelektualistów u prezydenta. Kto przychodzi do Nawrockiego?
Jak podaje „Newsweek”, do bywalców można zaliczyć historyka prof. Andrzeja Nowaka (historyk), socjologa i jedynego w gronie posła PiS prof. Piotra Glińskiego, filozofa prof. Wawrzyńca Rymkiewicza, Konstantego Pilawę z Klubu Jagiellońskiego, pisarza Antoniego Liberę, publicystę Bronisława Wildsteina czy Marcina Giełzaka z podcastu „Dwie lewe ręce”.
Na liście tej wymieniany jest również aktywista miejski Jan Śpiewak, publicysta Rafał Ziemkiewicz, Miłosz Lodowski związany dawniej z Pawłem Kukizem, pisarz Jacek Dukaj, były kandydat PiS na prezydenta Warszawy Czesław Bielecki, publicysta Marek Budzisz, były doradca Lecha Kaczyńskiego Marek A. Cichocki, ekspert od AI Piotr Sankowski, raper Eldo czy politolożka Marta de Zuniga.
Jacek Gądek z „Newsweeka” podkreśla, że choć większość gości reprezentuje polską prawicę, to są też pojedyncze osoby z lewicy, co prowadzi do ostrych dyskusji. Jeden z uczestników spotkań miał nazywać innego „de*****”. — Prezydent chciał mieć co jakiś czas spotkania z ludźmi z różnych stron. Nawrocki nie chce siedzieć w jednej bańce, a do tego prowadzi zamykanie się w pałacu – stwierdzał człowiek prezydenta.
Kulisy debat u Nawrockiego. Jak zachowuje się prezydent?
– Karol Nawrocki dużo tam notuje, a bardzo mało mówi – zdradzał jeden z uczestników spotkań. – Aż trudno mi było uwierzyć, jak się tam Nawrocki zachowuje. Przychodzi z notatnikiem, pisze, a potem się do tych notatek odwołuje w czasie dyskusji, sam też zadaje pytania – dodawał inny.
Wydarzenie określane jest jako „półprywatne”, trafiają się jedynie nieliczne zdjęcia. Atmosfera rozmów ma być swobodna, a całość trwa po 4-5 godzin. — Nawrocki we własnym środowisku nie ma dostępu do innych punktów widzenia jak tylko w 120 proc. prawicowych. A na tych spotkaniach słyszy na przykład krytykę swoich wet – zauważał jeden z uczestników spotkania.
Jako „mózgi” spotkań wymieniani są profesorowie Andrzej Nowak i Piotr Gliński, którzy decydują też o liście gości. Formuła wydarzenia zakłada, że najpierw jest wykład, następnie kontra drugiego prelegenta i dopiero dyskusja. Prezydent zada czasem pytanie oparte na notatkach, ale nie wchodzi w polemikę. Pod koniec podsumowuje całość. Dyskusje dotyczą tematów takich jak kryzys demograficzny czy wizerunek Polski za granicą.
Sam Nawrocki opisywał to w ten sposób, że „spotyka się z bardzo pięknymi umysłami, które mówią także o przyszłości Polski”. – Nie chodziło o nawiązanie do filmu – zaznaczał jeden z rozmówców tygodnika.
Czytaj też:
Stanowski usłyszał odmowę w Juracie. Wtedy wkroczył Nawrocki Czytaj też:
Reakcje po decyzji prezydenta. „Ciemnota i zabobon”. Ale są też inne głosy