Donald Trump oskarżył Kanadę o to, że chce czerpać korzyści z bycia stanem USA, zachowując jednocześnie swoją niezależność. Mark Carney, premier Kanady, ogłosił w sobotę, że odpowie na nowe cła USA „dolar za dolara”, oświadczając, że Ottawa jest „w stanie wojny” ze swoim sąsiadem.
Amerykanie zareagowali wściekłością na twardą postawę Kanady. USA starają się przywołać swojego „junior partnera” z powrotem do stołu negocjacji, czerwona linia została już jednak przekroczona.
Trump napisał na Truth Social: „Przez wiele lat nakładali również na naszych wspaniałych rolników ogromne kwoty ceł. Koniec z tym!!! Prezydent DJT.”
W niedzielę Sean Duffy, sekretarz transportu USA, stwierdził, że Kanada wyjdzie gorzej z konfrontacji z Trumpem w wojnie handlowej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na Stany Zjednoczone przypada ok. 70 proc. kanadyjskiego eksportu.
„Jesteśmy świetnymi partnerami handlowymi, prawda? Ale Kanada czerpie z handlu ze Stanami Zjednoczonymi znacznie większe korzyści niż Stany Zjednoczone z handlu z Kanadą” — powiedział Duffy w niedzielnym programie publicystycznym „Fox News Sunday”.
„Myślenie, że zamierzają wypowiedzieć wojnę Donaldowi Trumpowi i faktycznie wygrać tę wojnę ze Stanami Zjednoczonymi, uważam za głupotę z ich strony” — dodał.
Trump boi się impeachmentu. „Stracicie wszystko”. Panika w obozie Republikanów
Duffy przewiduje, że Carney powróci do negocjacji „bardzo, bardzo szybko, ponieważ będzie to miało katastrofalne skutki dla jego kraju”.
Od czasu powrotu Trumpa do urzędu przedstawiciele Białego Domu wielokrotnie twierdzili, że Kanada powinna stać się „51. stanem” Ameryki.
Waszyngton nałożył 50-procentowe cła na kanadyjskie towary o wartości 20 mld dol. (ok. 74 mld zł) po załamaniu się rozmów handlowych w piątek. Oba kraje były optymistycznie nastawione co do osiągnięcia porozumienia na początku tego tygodnia, ale negocjacje zakończyły się fiaskiem po tym, jak każda ze stron oskarżyła drugą o wprowadzanie zmian w ostatniej chwili.”Zostaliśmy zaatakowani”
Nowe cła, nałożone dodatkowo na już obowiązujące cła na kanadyjską stal, aluminium, samochody i drewno, będą miały zastosowanie do takich produktów, jak kije hokejowe, cement, odzież, wino i nabiał.
Carney nazwał nowe cła „błędną kalkulacją” mającą na celu „zaszkodzenie i podzielenie” Kanady, dodając, że od 8 września Ottawa wprowadzi cła odpowiadające cłom Trumpa na stal, nabiał, sprzęt AGD i elektronikę.
— Żądali zbyt wiele, a oferowali zbyt mało. Nie byliśmy gotowi naruszyć suwerenności Kanady ani osłabić naszych kluczowych gałęzi przemysłu. Kiedy zostajesz zaatakowany, to znaczy, że jesteś w stanie wojny. Zostaliśmy zaatakowani — powiedział Carney, odnosząc się do załamania się negocjacji.
Cła oznaczają eskalację napięć handlowych między północnoamerykańskimi sąsiadami. Wzbudziły one nowe obawy co do przyszłości porozumienia handlowego USMCA między USA, Kanadą i Meksykiem.
Codziennie przez granicę do USA trafiają kanadyjskie towary o wartości co najmniej 3,6 mld dol. kanadyjskich (9,81 mld zł), co stanowi ponad 75 proc. całkowitego eksportu Kanady.
Cła będą miały wpływ na około 20 mld dol. rocznego obrotu handlowego i 2 proc. wymiany handlowej między obydwoma krajami. Kanada jest drugim co do wielkości partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych.
Podczas ostatnich rozmów w Waszyngtonie Kanada starała się o zwolnienie z amerykańskich ceł na samochody, stal i aluminium, które osłabiły gospodarkę kraju, spowodowały utratę miejsc pracy i nadwyrężyły niegdyś niezwykle trwałe stosunki handlowe.
Biały Dom zarzucał Kanadzie „dyskryminacyjne traktowanie” amerykańskich alkoholi, samochodów i produktów mlecznych poprzez wprowadzenie ceł.
Jamieson Greer, przedstawiciel handlowy USA, powiedział „New York Timesowi”, że Stany Zjednoczone zaproponowały obniżenie ceł na stal, aluminium i samochody, a także zniesienie niedawno nałożonego cła na kanadyjskie drewno budowlane.
Greer stwierdził, że środki te zapewniłyby Kanadzie „najbardziej preferencyjne traktowanie spośród wszystkich partnerów handlowych”. Dodał również, że nie planuje się żadnych nowych rozmów z kanadyjskimi negocjatorami.
Trump od dawna zajmuje agresywne stanowisko wobec swojego północnego sąsiada, regularnie grożąc temu krajowi sankcjami gospodarczymi i twierdząc, że Kanada powinna stać się „51. stanem” USA.
Wielokrotnie prowokował Justina Trudeau, byłego premiera Kanady, twierdząc, że Kanadyjczycy płaciliby niższe podatki i otrzymywaliby lepszą ochronę wojskową, gdyby kraj ten dołączył do Stanów Zjednoczonych.
W styczniu opublikował wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz przedstawiający spotkanie w Gabinecie Owalnym z europejskimi przywódcami, na którym Kanada była przedstawiona w barwach flagi amerykańskiej.
Carney, były prezes Banku Anglii, został wybrany na premiera Kanady w 2025 r. po przeprowadzeniu kampanii wyborczej opartej na obietnicy przeciwstawienia się Trumpowi.
Prezydent USA często atakował Carneya publicznie od momentu objęcia przez niego urzędu, nazywając go „podłym”. W lipcu Trump zapowiedział również nałożenie ceł, ponieważ dym z kanadyjskich pożarów lasów przedostawał się przez granicę na Środkowy Zachód i północny wschód Stanów Zjednoczonych.