Wybór łódzkiego zespołu na rywala w półfinale play-off dokonany przez ten bydgoski nie mógł raczej nikogo dziwić. Triumfator rundy zasadniczej Metalkas 2. Ekstraligi wie, że czwarta ekipa tabeli nie przepada za jazdą na jego owalu, a poza tym nie dalej jak piętnaście dni temu „Gryfy” wizytowały na Moto Arenie w spotkaniu 13. kolejki i choć łatwo im nie było, ostatecznie okazały się lepsze (44:40 – po weryfikacji wyniku).

Świeże spojrzenie na łódzki tor miało być tym, co pozwoli Abramczyk Polonii od razu zameldować się na plusie po pierwszym spotkaniu i dzięki temu pozwoli z dużym spokojem przystąpić potem do rewanżu u siebie na początku września. Wszystko wskazuje na to, że już z Wiktorem Przyjemskim w składzie, który sam potwierdził, że szykuje się na rewanż półfinału.

ZOBACZ WIDEO: Kępa specjalnie osłabił Motor? Zastanawiające słowa Dryły

Podobnie jak dwa weekendy temu, tak i teraz Polonistom szło jednak w Łodzi jak po grudzie. Pierwsza seria to remis (12:12), który był głównie zasługą niezwalniającego tempa Maksymiliana Pawełczaka mającego na koncie dwie pewne „trójki”.

Co ciekawe, po drugiej serii aż dwóch zawodników z dwoma wygranymi miał H.Skrzydlewska Orzeł. Skutecznością popisywali się bowiem Marcin Nowak i Szymon Szlauderbach. Ten pierwszy zwyciężył po najlepszym biegu pierwszej połowy zawodów, ale niestety zakończonym bardzo groźnym upadkiem Krzysztofa Buczkowskiego i Villadsa Nagela.

Po starcie gonitwy będącej siódmą w tym meczu 5:1 prowadzili goście. Kacpra Andrzejewskiego „połknęli” jednak na trasie walczący niczym lwy Nowak i Nagel. Wkrótce Polak minął Buczkowskiego, którego skutecznie zaatakował tuż przed metą Duńczyk. Wystawiona noga przez 40-letniego reprezentanta gości doprowadziła jednak do kontaktu i następnie karambolu obu. Zawodnik z Bydgoszczy wylądował na noszach w karetce.

Łodzianie prowadzili 22:20, ewidentnie czuli się dobrze na swoim owalu, a dodatkowo i tak już jadący w osłabieniu Bydgoszczanie stracili po upadku ważne ogniwo. Co więcej, problemy ze zdobywaniem punktów mieli Kai Huckenbeck i Aleksandr Łoktajew. Sporo więc mogło wskazywać na to, że mająca w 2026 roku komplet ligowych zwycięstw drużyna prowadzona przez Dariusza Śledzia tym razem nie zjedzie z toru z tarczą.

W końcu w ósmym biegu Ukrainiec i Niemiec przywieźli 4:2 po tym, jak przedzielił ich jadący poniżej oczekiwań Oliver Berntzon. Po upadku w dziewiątym Nowaka i Maksymiliana Kostery po raz drugi w niedzielne popołudnie nastąpiła dłuższa przerwa spowodowana nie tylko samym zdarzeniem, ale również naprawą dmuchanej bandy. Oczekiwanie na powtórkę nie wytrąciło jednak z rytmu poobijanego Nagela, który osamotniony zapewnił drużynie remis.

Z rytmu długie przerwy nie wytrąciły również nieustannie bezbłędnego Szlauderbacha. W dziesiątej gonitwie dnia znów bezdyskusyjnie zwyciężył, z kolei bardzo mądrze przemierzający kolejne kółka Zach Cook przypilnował za sobą duet juniorów z Bydgoszczy i za sprawą 5:1 ekipa miejscowa po raz kolejny wyszła na prowadzenie w całym spotkaniu (32:28).

Cztery „oczka” zapasu utrzymała po koncertowym biegu… Szlauderbacha krótko po przerwie na równanie. Wychowanek klubu z Leszna przegrał start, ale szybko przedzielił duet gości, zostawiając za sobą Woźniaka, a na drugim okrążeniu objechał po szerokiej Łoktajewa. Orzeł czuł więc szansę na to, że tak osłabionego konkurenta można będzie jako pierwszy zespół w tym roku pokonać. I tak, w dwunastym wyścigu Cook i Krzysztof Lewandowski od startu do mety prowadzili podwójnie. Tym samym przewaga wzrosła już znacząco (40:32).

Śledź nie czekał, a w zasadzie czekać nie mógł i zareagował podwójną rezerwą taktyczną w trzynastym wyścigu. Pawełczak i Woźniak, ustawiając się na lepszych polach startowych, mieli za zadanie odrobić część strat. Tyle tylko, że jadący z serii na serię coraz lepiej Berntzon dość wartko wyskoczył przed obu rywali i niedługo potem swoim triumfem „skasował” programowe ruchy sztabu Polonii, utrzymując dużą przewagę.

W biegach nominowanych dwie okazje do startu dostał Łoktajew. Pierwsza? Znakomita. Razem z Pawełczakiem błyskawicznie uciekli na 5:1, odprawiając z kwitkiem Berntzona i Kacpra Halkiewicza, który zastąpił Nagela po tym, jak ten dotknął taśmy. Druga? Także znakomita. Tym razem z Woźniakiem od razu pokazali plecy Szlauderbachowi i Cookowi, mknąc po drugie z rzędu pięć punktów oznaczające uratowanie remisu i uniknięcie pierwszej porażki w sezonie.

Łódzki zespół nie wykorzystał więc fenomenalnej okazji do tego, by pokonać wielkiego faworyta do awansu do PGE Ekstraligi, a także do tego, by wypracować nad nim całkiem solidną przewagę przed rewanżem. Wydaje się więc, że Bydgoszczanie, wywożąc z centralnej części kraju remis, wywieźli też dużo spokoju w tym niespokojnym dla nich meczu. Na ten moment niepokój towarzyszy im co do stanu zdrowia Buczkowskiego.

Wyniki:

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – 45
9. Marcin Nowak – 6 (3,3,w,0)
10. Villads Nagel – 7+1 (2,2*,3,0,t)
11. Zach Cook – 7+1 (1,1,2*,3,0)
12. Szymon Szlauderbach – 13 (3,3,3,3,1)
13. Oliver Berntzon – 7 (0,1,2,3,1)
14. Kacper Halkiewicz – 3+1 (2,1*,0,0)
15. Krzysztof Lewandowski – 2+1 (0,0,2*)
16. Dan Thompson – ns

Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 45
1. Szymon Woźniak – 14 (2,3,2,2,2,3)
2. Maksymilian Kostera – 1 (-,-,1,0,-)
3. Kai Huckenbeck – 1 (w,0,1,-,-)
4. Aleksandr Łoktajew – 10+3 (0,2,3,1*,2*,2*)
5. Krzysztof Buczkowski – 1+1 (1*,w,-,-)
6. Maksymilian Pawełczak – 12+2 (3,3,2*,0,1*,3)
7. Kacper Andrzejewski – 6 (1,2,1,1,1)

Bieg po biegu:
1. (60,94) Nowak, Woźniak, Cook, Huckenbeck (w/u) – 4:2 – (4:2)
2. (60,38) Pawełczak, Halkiewicz, Andrzejewski, Lewandowski – 2:4 – (6:6)
3. (62,05) Szlauderbach, Andrzejewski, Buczkowski, Berntzon – 3:3 – (9:9)
4. (60,86) Pawełczak, Nagel, Halkiewicz, Łoktajew – 3:3 – (12:12)
5. (61,70) Szlauderbach, Łoktajew, Cook, Huckenbeck – 4:2 – (16:14)
6. (61,51) Woźniak, Pawełczak, Berntzon, Lewandowski – 1:5 – (17:19)
7. (61,53) Nowak, Nagel, Andrzejewski, Buczkowski (w/su) – 5:1 – (22:20)
8. (63,24) Łoktajew, Berntzon, Huckenbeck, Halkiewicz – 2:4 – (24:24)
9. (62,53) Nagel, Woźniak, Kostera, Nowak (w/su) – 3:3 – (27:27)
10. (62,53) Szlauderbach, Cook, Andrzejewski, Pawełczak – 5:1 – (32:28)
11. (62,74) Szlauderbach, Woźniak, Łoktajew, Nowak – 3:3 – (35:31)
12. (62,18) Cook, Lewandowski, Andrzejewski, Kostera – 5:1 – (40:32)
13. (61,84) Berntzon, Woźniak, Pawełczak, Nagel – 3:3 – (43:35)
14. (62,05) Pawełczak, Łoktajew, Berntzon, Halkiewicz (Nagel – t) – 1:5 – (44:40)
15. (62,26) Woźniak, Łoktajew, Szlauderbach, Cook – 1:5 – (45:45)

Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz toru: Paweł Stangret
Zestaw startowy (do 13. biegu): II
NCD: 60,38 sek. – uzyskał Maksymilian Pawełczak (Polonia) w biegu 2.
Rewanż: niedziela 6 września w Bydgoszczy o godz. 15:15

Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.