Sekretarz skarbu USA oświadczył, że administracja Trumpa rozpocznie „największą ofensywę finansową” przeciwko Iranowi. Stany Zjednoczone postawiły na wariant całkowitej konfrontacji z Irańczykami, co może przynieść nieprzewidywalne konsekwencje.
Sekretarz skarbu USA ma ogłosić nowe środki wobec Iranu podczas konferencji prasowej w poniedziałek 24 sierpnia o godz. 14 czasu wschodnioamerykańskiego (20 czasu polskiego).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
„Prezydent Donald Trump i przytłaczająca potęga naszych sił zbrojnych znacznie ograniczyły potencjał militarny Iranu i osłabiły jego program jądrowy. Teraz wkraczamy w fazę końcową. O świcie rozpocznie się gospodarczy D-Day, największa w historii ofensywa finansowa skierowana przeciwko przeciwnikowi” — pisze Besent w artykule opublikowanym w „Financial Times”.
USA grożą Iranowi „gospodarczym D-Day”
Bessent zagroził również innym krajom, które mogą udzielić Teheranowi „gospodarczej pomocy ratunkowej”.
„Każde państwo, które pełni rolę finansowej tętnicy upadającego reżimu, powinno liczyć się z tym, że podzieli jego izolację. Stawanie się schronieniem dla terroryzmu oznacza, w oczach Stanów Zjednoczonych, stanie się globalnym pariasem Świat powinien zrozumieć, że naszym celem jest przecięcie każdej ekonomicznej linii ratunkowej podtrzymującej tyrański reżim, aż Teheran zostanie pozostawiony sam sobie” — stwierdził sekretarz skarbu USA.
Trump boi się impeachmentu. „Stracicie wszystko”. Panika w obozie Republikanów
Jego komentarze nawiązują do wypowiedzi Donalda Trumpa z zeszłego tygodnia, kiedy to obiecał „gospodarczy dzień D” [nawiązanie do lądowania aliantów w Normandii], w którym każdy kraj prowadzący interesy z Teheranem poniesie „ogromne” konsekwencje finansowe.
W poniedziałek Iran odrzucił te groźby, twierdząc, że obalił twierdzenia USA, jakoby zlikwidował irański potencjał wojskowy i jądrowy. Kazem Gharibabadi, wiceminister spraw zagranicznych Iranu, napisał w poście na X, że „narracja USA nie ma sensu”.
Napisał, że pomimo twierdzeń Stanów Zjednoczonych, iż „potęga militarna Iranu została „zlikwidowana”, 100 proc. jego fabryk zbrojeniowych „zniszczonych”, a program jądrowy „pogrzebany”… istnieje potrzeba przeprowadzenia „największej ofensywy finansowej w historii” oraz mobilizacji „wszystkich instytucji i sił” Stanów Zjednoczonych”!. „Czy to zwycięstwo, czy przyznanie się Ameryki do porażki?” — dodał.
USA i Iran w zwarciu
Ogłoszone 8 kwietnia zawieszenie broni położyło kres trwającym prawie 40 dni intensywnym bombardowaniom, ale kontrola nad cieśniną Ormuz wkrótce stała się punktem zapalnym konfliktu. Ponowne otwarcie cieśniny stało się priorytetem Stanów Zjednoczonych w celu ustabilizowania światowych dostaw ropy i gazu.
Jednak Teheran, który kontrolował cieśninę już przed wojną, twierdzi, że szlak wodny pozostanie zamknięty, dopóki Waszyngton nie zniesie blokady morskiej irańskich portów, nie zlikwiduje sankcji naftowych i nie odblokuje irańskich aktywów za granicą.
W weekend Mohsen Rezaei, dowódca irańskich służb bezpieczeństwa, ostrzegł, że „nasza konfrontacja będzie jak trzęsienie ziemi”, jeśli Stany Zjednoczone „podjęłyby działania”.
Ostrzegając sojuszników Trumpa z regionu Zatoki Perskiej przed przyłączeniem się do nakładania sankcji, dodał: — Jeśli kraje otaczające Iran przyłączą się do Amerykanów w ich wojnie gospodarczej, ani jedna kropla ropy nie opuści Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz, a my weźmiemy również na cel inne trasy eksportu ropy z Zatoki Perskiej.
Od czasu irańskiej rewolucji w 1979 r. Stany Zjednoczone nałożyły na Iran szereg sankcji gospodarczych, handlowych, naukowych i wojskowych.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu poinformowało, że Sayyid Badr al-Busaidi, minister spraw zagranicznych Omanu, uda się we wtorek do Teheranu, aby spotkać się z irańskimi urzędnikami w celu omówienia sytuacji w cieśninie Ormuz.
W weekend przez tę kluczową trasę transportową przepłynęło mniej niż 20 statków. Według najnowszych danych firmy Kpler w sobotę cieśninę przepłynęło około 13 statków, a w niedzielę tylko cztery.
Prezydent USA wielokrotnie twierdził, że po zakończeniu wojny cieśnina stanie się terytorium Stanów Zjednoczonych. W sobotę opublikował na swoim koncie w serwisie Truth Social zdjęcie z zaznaczoną na nim cieśniną, pod którym widniał podpis: „Nowe terytorium USA”.
Teheran zagroził również, że weźmie na cel amerykańskie przedsiębiorstwa, jeśli kampania „gospodarczego D-Day” zostanie zrealizowana. — Nie zaatakowaliśmy jeszcze żadnych amerykańskich interesów gospodarczych — stwierdził Rezaei.
W rozmowie z irańskimi mediami państwowymi powiedział: — Jak dotąd atakowaliśmy wyłącznie bazy wojskowe, ale jeśli chcą nałożyć na nas sankcje gospodarcze, to Stany Zjednoczone mają firmy naftowe i gospodarcze w Iranie i w innych miejscach, a my je zaatakujemy.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w niedzielę, że jego zdaniem wygasłe porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a jego krajem nadal stanowi najlepszą drogę do zakończenia wojny.