Co się stało z samolotem?

Jak ustaliła redakcja serwisu Defence24, samolot nie odpowiadał na wezwania, w związku z czym poderwana została para dyżurnych czeskich myśliwców JAS-39 Gripen, które przechwyciły maszynę i odprowadziły bezpiecznie na lotnisko w Krakowie. To standardowa procedura w takich przypadkach. Na ten moment nie wiadomo, czemu doszło do utraty łączności. Ppłk Jacek Goryszewski przekazał w rozmowie z TVN24, że również polskie myśliwce były w gotowości do startu, ale, jak się szybko okazało, nie musiały interweniować.