Na Facebooku pojawiła się reklama wykorzystująca wygenerowany przez sztuczną inteligencję wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego. Spreparowane nagranie zachęca do rejestracji na podejrzanej platformie inwestycyjnej.


Fałszywy Nawrocki obiecuje, że osoba, która zarejestruje się w ciągu kilku godzin, jeszcze tego samego wieczoru otrzyma 4 tys. zł. Do końca miesiąca zarobek ma sięgnąć nawet 120 tys. zł. Prezydent oczywiście nie złożył takich obietnic ani nie promuje przedstawionej w materiale inwestycji.

Deepfake z Karolem Nawrockim. Brzoska uderza w Metę


Reklama ma przekierowywać na zewnętrzną stronę służącą do wyłudzania danych i pieniędzy. Towarzyszą jej zmyślone komentarze rzekomych uczestników programu oraz liczniki pokazujące rosnące wypłaty – opisuje Polsat News.


Na deepfake zwrócił uwagę Rafał Brzoska. „Nowy dzień i nowy scam serwowany bez żadnych oporów przez Metę, z prezydentem Karolem Nawrockim w roli głównej” – napisał prezes InPostu.


Brzoska ponownie zaapelował o podpisywanie petycji dotyczącej wprowadzenia dotkliwych kar dla platform zarabiających na oszukańczych reklamach. Proponuje, aby firma publikująca takie materiały musiała oddawać 150 proc. osiągniętego z nich przychodu.

Ministerstwo Cyfryzacji żąda wyjaśnień


Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował 18 sierpnia do Mety pismo zawierające dziewięć pytań. Resort chce poznać między innymi skalę tego typu reklam w Polsce, metody wykrywania deepfake’ów, sposób weryfikowania reklamodawców oraz czas reakcji na zgłoszenia. „Oczekuję od Mety nie kolejnej deklaracji, lecz konkretnych działań” – podkreślił Gawkowski. Koncern otrzymał siedem dni na przedstawienie odpowiedzi.


Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiedział, że jeśli Meta nie zmieni swojego podejścia, resort zwróci się do Komisji Europejskiej o wszczęcie postępowania na podstawie aktu o usługach cyfrowych – informuje XYZ powołując się na PAP.


Meta zapewnia, że inwestuje w narzędzia do wykrywania oszustw. Według koncernu w ubiegłym roku usunięto na świecie ponad 159 mln takich reklam, z czego 92 proc. przed zgłoszeniem ich przez użytkowników.

Jak nie paść ofiarą deepfake’u?


Podejrzanych reklam nie należy otwierać ani podawać na wskazanych stronach danych osobowych, numeru telefonu lub informacji o rachunku bankowym. Materiał warto zgłosić administratorowi platformy oraz do CERT Polska. Można to zrobić przez formularz internetowy lub usługę „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel.


Czytaj też:
Minister stanął po stronie Brzoski. Oskarża Facebooka o „cenzurę w najczarniejszym wydaniu” Czytaj też:
Brzoska idzie na wojnę z Facebookiem. Podał nazwiska polskich pracowników