— Niestety, jak to z takimi sprawami bywa, nie da się uciec od polityki. W przyszłym roku mamy przecież wybory parlamentarne, a niestety wciąż jesteśmy krajem, w którym władze prokuratury zależą od tego, kto rządzi — mówi Harłukowicz. I dodaje: — Można się spodziewać, że po ewentualnym odzyskaniu władzy przez prawicę prokuratorom nagle przestanie zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy. A to będzie straszna sytuacja, bo będzie pewnie prowadzić również do zmiany nastawienia pana Krala.

Szef Zondacrypto zaczął sypać. Prawica ma się czego bać

Przeczytaj całość artykułu!

Przemysław Kral

Dlaczego to, co powie prokuraturze Przemysław Kral, będzie tak ważne politycznie? — Wszyscy o tym przecież doskonale wiemy, że Zondacrypto bardzo mocno była zaangażowana w różnego rodzaju inicjatywy i wydarzenia polityczne, żeby przypomnieć tylko głośną, organizowaną z bardzo dużą pompą konferencję CPAC. Czyli konferencja środowisk prawicowych, która w maju ubiegłego roku, dosłownie kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich została zorganizowana w Jasionce pod Rzeszowem — zwraca uwagę dziennikarz.

— Tam wiele osób nie tylko z Polski, ale również z administracji urzędującego prezydenta Donalda Trumpa, przekonywało, że doskonałym kandydatem na prezydenta będzie Karol Nawrocki — ocenia Jacek Harłukowicz. Dodaje, że choć konferencja de facto stanowiła element kampanii wyborczej, to nie została rozliczona w PKW.

— Tych związków Przemysława Krala z polityką, czy jakby konkretnie z prawą stroną sceny politycznej było więcej, bo przecież o tym również informowaliśmy w Onecie, pan Kral był sponsorem telewizji Republika. Wiemy, mówił o tym premier, że on lub powiązane z nim podmioty, przelewały pieniądze fundacjom należącym do Zbigniewa Ziobry czy Przemysława Wiplera z Konfederacji — powiedział Harłukowicz.

Dziennikarz Onetu zapewnia, że Przemysław Kral ma dokumenty świadczące o jego powiązaniach. — W czasie rozmów, które razem z Andrzejem Stankiewiczem prowadziliśmy z osobami znającymi przebieg negocjacji z Kralem, usłyszeliśmy, że Kral jest osobą bardzo skrupulatną i na pewno wszelkie te dokumenty ma i jeżeli będzie chciał współpracować z prokuraturą, no to będzie zobowiązany je przedstawić — ocenia.

Marcin Zawada pytał także o to, kto może się obawiać informacji, które służbom może powiedzieć Kral. — Dzisiaj mamy materiał Wirtualnej Polski i TVN24 o tym, jak Przemysław Kral przekazał prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławowi Piesiewiczowi drogi zegarek. Więc myślę, że tego typu informacje będą się pojawiały coraz częściej. Ale Piesiewicz, Sakiewicz, czy fundacje Wipplera i Ziobry to są historie, które już znamy, które zostały opisane przez media — odpowiedział Jacek Harłukowicz.

— Natomiast sądzę, że jest wiele informacji, o których jeszcze nie wiemy. Sądzę, że kontakt z Przemysławem Kralem miało wiele innych osób i przecież nie robiły tego bezinteresownie. Ktoś Przemysława Krala rozprowadzał wśród polityków prawicy. Tam się pojawiają również nazwiska pewnych znanych adwokatów, którzy mieli kontaktować Krala właśnie z panem Sakiewiczem, z jakimiś politykami Prawa i Sprawiedliwości. Więc myślę, że tutaj jeszcze wiele ciekawych informacji przed nami — dodaje.