Przypomnijmy, że 41-latek po zakończeniu kariery sportowej, podczas której zdobywał złoto mistrzostw świata i mistrzostw Europy, wszedł w świat polityki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Najpierw Możdżonek oficjalnie poparł kandydaturę Sławomira Mentzena w wyborach prezydenckich i dołączył do Konfederacji, a następnie, w marcu bieżącego roku, został oficjalnie powołany na doradcę w Prezydenckiej Radzie ds. Klimatu i Środowiska.

— To jest niemożliwe. To jest jakaś mrzonka. Jest za dużo niuansów, za dużo akcentów porozkładanych na różne strony, żeby pójść w jednej liście — stwierdził Możdżonek.

Marcin Możdżonek wprost: elektoraty się nie sumują

— Zresztą, pomysł uważam za fatalny, ponieważ często komentatorzy sugerują się tym, że PiS tyle, Konfederacja tyle, Konfederacja Grzegorza Brauna, jeszcze Morawiecki, jeszcze może ktoś tam zaraz dojdzie i jak to się zsumuje, to będzie tyle procent. Ale elektoraty się nie sumują, bo dlatego ludzie głosują na poszczególne partie, dlatego głosują na Konfederację, a nie Prawo i Sprawiedliwość, bo oczekują innych rezultatów — dodał.

Chodzi o pojawiający się w debacie publicznej pomysł stworzenia przed wyborami jednej wspólnej listy ugrupowań po prawej stronie sceny politycznej. W takim wariancie miałyby się znaleźć m.in. Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja, środowisko Grzegorza Brauna oraz ewentualnie inne prawicowe formacje.

>>> Polacy zagłosują na listę PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus? Jest sondaż <<<