Jak zaznaczył Żochowski, obecny kształt partii znacząco odbiega od tego, z którym się utożsamiał w momencie wstąpienia. — Aktualnie, po dokonanym rozpadzie, nie ma już PiS-u, do którego wstępowałem — powiedział.

W swoim oświadczeniu radny wskazał dwa główne powody odejścia: sytuację w lokalnych strukturach partii oraz kondycję ugrupowania na szczeblu krajowym. Szczególnie krytycznie odniósł się do działań lokalnych przedstawicieli PiS, w tym posła Grzegorza Woźniaka, który — według Żochowskiego — miał wpływ na kształtowanie list wyborczych do Rady Powiatu Garwolińskiego przed ostatnimi wyborami. Wskazał także na sposób sprawowania władzy przez starostę Iwonę Kurowską. Żochowski podkreślił, że jego wcześniejsze protesty w tych sprawach nie spotkały się z odpowiednią reakcją ze strony władz partii. W jego opinii, ugrupowanie, które nie potrafi rozwiązać problemów we własnych szeregach, nie powinno ubiegać się o sprawowanie władzy w kraju.

Sprawdziliśmy, co się dzieje ze śledztwami z „raportu Bodnara”

Adam BodnarWypalenie programowe i konflikty w partii

Drugim istotnym powodem rezygnacji, na który zwrócił uwagę Żochowski, jest sytuacja Prawa i Sprawiedliwości na poziomie ogólnopolskim. Radny wskazał na narastające, jego zdaniem, wypalenie programowe partii oraz brak skutecznych odpowiedzi na aktualne wyzwania. Zwrócił także uwagę na atmosferę wewnętrznych sporów i konfliktów, które — według niego — uniemożliwiają skuteczne działanie ugrupowania na rzecz kraju.

Żochowski podkreślił, że mimo odejścia z PiS nie zamierza rezygnować ze wspierania inicjatyw, które uznaje za korzystne dla mieszkańców Mazowsza i całej Polski. Zapowiedział, że pozostanie niezależny w ocenie działań partii i będzie otwarcie krytykował rozwiązania, które uzna za nieodpowiednie. W jego opinii część obecnych propozycji PiS jest szkodliwa dla kraju.

Radny zadeklarował, że nawet po opuszczeniu szeregów Prawa i Sprawiedliwości zamierza wspierać wszystkie inicjatywy, które — jego zdaniem — służą zarówno lokalnej społeczności, jak i całej Polsce. Jednocześnie podkreślił, że pozostanie niezależny w swoich ocenach i nie będzie wahał się przed krytyką rozwiązań, które uzna za niewłaściwe.

W czerwcu poważne zarzuty pod adresem Żochowskiego stawiał Bartosz Arłukowicz. — Tam jest wasz radny, nazywa się Żochowski […] i tenże wasz radny, PiS-owiec z krwi i kości, z twarzy widać, że prawdziwy PiS-owiec […] wyciąga ze szpitala, który ma 25 mln zadłużenia, 1 mln 100 tys. — oskarżał poseł KO, powołując się na oświadczenie majątkowe polityka. Zaapelował przy tym do PiS, by „wyciągnąć polityczne wnioski” wobec radnego.