Pojutrze wieczorem Lech Poznań zagra w pięknym miejscu i na stadionie, który śmiało można nazwać kameralnym. Bez wątpienia Kolejorz zawita w jedno z najpiękniejszych miejsc podczas swojej pucharowej historii, która rozpoczęła się jesienią 1978 roku.
Reklama
Szwajcaria jest droga, ale piękna. Piękne jest też miejsce, w którym Lech Poznań będzie świętował awans do fazy ligowej Ligi Europy 2026/2027. Kolejorz poleci jutro do Berna, skąd jest tylko 15 minut drogi do miasta Thun. Thun leży na południe od Berna, miasto znajdujące się przy jeziorze Thunersee zamieszkuje niespełna 45 tysięcy ludzi.
Mistrz Polski zaprezentuje się na stosunkowo nowym obiekcie, który ma kilkanaście lat. Prace związane z jego zaprojektowaniem ruszyły w 2007 roku. Te budowlane zaczęły się wiosną 2010 roku, zostały ukończone po kilkunastu miesiącach, a debiut obiektu podczas meczu piłkarskiego miał miejsce w lipcu 2011 roku. Stadion FC Thun leży przy autostradzie i u podnóża Alp Berneńskich. Dosłownie z okolic stadionu, który ma niespełna 10 tysięcy miejsc siedzących widać Alpy, które kibice ujrzą w oddali również oglądając czwartkowy rewanż w telewizji.

Stary stadion czerwono-białych – Lachen miał naturalną płytę boiska. Służył on FC Thun w sezonie, w którym Szwajcarzy grali w Champions League, lecz ich domowy obiekt nie spełniał wymogów, więc zespół musiał przenieść się do Berna. Obecny obiekt ma już sztuczną płytę boiska, która wizualnie prezentuje się trochę inaczej od tej na Wyspach Owczych w Torshavn (sztuczna trawa w Szwajcarii wygląda na bardziej ubitą). Stadion FC Thun służy nie tylko do rozgrywania meczów piłkarskich, ale także do m.in. organizowania na nim różnych imprez komercyjnych. Dawniej na głównej płycie odbywały się koncerty muzyczne, które może śledzić nawet 22 tysiące ludzi.

Na początku stadion zwał się Areną Thun. Później od 2014 roku nosił nazwę Stockhorn Arena, a obecnie jest to Visana Stadion. Firma ubezpieczeniowa Visana, dnia 18 czerwca 2025 roku nabyła prawa do nazwy stadionu i do 2036 roku zobowiązywała się przekazywać 300 tysięcy franków szwajcarskich rocznie na wsparcie juniorskich grup FC Thun oraz sekcji kobiecej tego klubu. UEFA zabrania używania w europejskich pucharach nazw komercyjnych, dlatego obiekt przy okazji meczu IV rundy eliminacyjnej Ligi Europy 2026/2027 nosi oficjalną nazwę – Arena Thun.

Kameralny, zadaszony obiekt na niespełna 10 tysięcy widzów posiada kilka małych jupiterów zamontowanych na dachu czy dwa telebimy usytuowane za bramkami. Wokół stadionu mieści się mały parking naziemny, parking podziemny, supermarket, stacja benzynowa, market OBI czy galeria Panorama. Są też dwa boiska treningowe ze sztuczną nawierzchnią, a nieco dalej – już wśród pól uprawnych – boisko treningowe z naturalną trawą.

W ubiegłym sezonie szwajcarskiej Swiss Superligi 2025/2026 nasz czwartkowy rywal miał średnią widzów wynoszącą 9009 kibiców na mecz. Pojutrze tyle osób oczywiście nie zasiądzie na trybunach. Niedawne, pucharowe spotkanie z Dinamem Zagrzeb 1:1 z trybun Visana Stadion śledził komplet widzów, ale już pojedynek z Vikingurem Reykjavik 3:0 tylko 6167 kibiców. Mecz FC Thun – Lech Poznań u podnóżny Alp zostanie rozegrany w czwartek, 27 sierpnia, o godzinie 20:00. Po nim Mistrz Polski oficjalnie wrócili do Ligi Europy po 6 latach.

fot: sortitoutsi.net, fcthun.ch, securiton.ch