W dzisiejszej Rosji za publiczną szczerość płaci się natychmiastową utratą kariery, albo gorzej — więzieniem. Doświadczony strateg i były współpracownik najbardziej wpływowych postaci Kremla ostrzegł, że Moskwa przegrywa gospodarczą i technologiczną rywalizację z Zachodem.
Kiedy złamał niepisane zasady propagandy i opisał na głos surową rzeczywistość, kara nadeszła błyskawicznie. Jednak jego ostrzeżenie zmroziło krew w żyłach kremlowskich technokratów. Scenariusz, który widzi dla Rosji, jest jednoznaczny.
Andriej Klepacz został zwolniony 16 sierpnia. Jego nagłe odejście nastąpiło zaledwie dzień po tym, jak rosyjskie media rozgłosiły jego mrożące krew w żyłach ostrzeżenie — Rosja przegrywa swoją gospodarczą i technologiczną rywalizację z Zachodem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Informację o zwolnieniu Klepacza podało niezależne rosyjskie medium The Bell, powołując się na dwa dobrze poinformowane źródła. Do zwolnienia doszło zaledwie dwa dni po tym, jak serwis The Moscow Times opublikował fragmenty majowego przemówienia Klepacza, które następnie opublikowały inne media.
Według jednego ze źródeł portalu The Bell dyrektor VEB.RF Igor Szuwałow zwolnił swojego głównego ekonomistę na polecenie „z góry”. Drugie źródło potwierdziło, że zwolnienie było bezpośrednio związane z jego majowymi wypowiedziami. Sama korporacja VEB.RF nie skomentowała na razie tej sytuacji.
Klepacz nie był jednak nowicjuszem w rosyjskiej gospodarce. Stanowisko głównego ekonomisty w VEB.RF piastował przez 12 lat. Przed dołączeniem do tej państwowej korporacji spędził 10 lat w Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego Rosji.
W Polsce działa nie tylko Rosja. „W tej sprawie jest coś dziwnego”. Wybitny dziennikarz zdradza metody szpiegów
W swoim przemówieniu podczas wydarzenia zorganizowanego przez Klub Nikickiego przy Giełdzie Moskiewskiej, Klepacz stwierdził, że Rosja nie jest w stanie dotrzymać kroku Zachodowi w długotrwałej konfrontacji.
— Zostajemy w tyle. Przegrywamy światową rywalizację zarówno technologiczną, jak i gospodarczą. I jak już wspomniałem, przegrywamy ją nie tylko z Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Pod pewnymi względami przegrywamy ją z Ukrainą — powiedział.
Klepacz nie uniknął też bezpośredniego porównania z gospodarką ukraińską, co prawdopodobnie przekroczyło czerwoną linię oficjalnej rosyjskiej propagandy.
— Gospodarka ukraińska jest oczywiście częściowo zniszczona i stoi w obliczu katastrofy demograficznej. Ale mimo wszystko gospodarka ukraińska przetrwała. Oczywiście otrzymuje ogromną pomoc finansową. (…) Dzięki temu wsparciu ich wydatki wojskowe i własne koszty stanowią prawie 50 proc. naszego budżetu — stwierdził.
Doświadczony ekonomista na zakończenie swojego wystąpienia ostrzegł przed fałszywymi nadziejami i nakreślił ponurą wizję przyszłości rosyjskiego społeczeństwa:
— Nie wygramy tej rywalizacji w wojnie na wyczerpanie. Żyjemy w iluzji, że tam [w Ukrainie, na Zachodzie] wszystko się załamie. Nie załamało się i nie załamie. Tymczasem nasze koszty rosną — powiedział Klepacz.
— Wierzę, że Rosja się nie rozpadnie, ale jestem prawie pewien, że dojdzie do kryzysu społecznego. Gospodarczo się nie załamiemy, ale nadal będziemy pozostawać w tyle, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami — podsumował ekonomista.