Według ostatnich informacji, które przekazał dziennikarz Mateusz Borek, Kamil Grabara i jego agent Bartłomiej Bolek stawią się w Turynie we wtorek, a tego samego dnia bramkarz przejdzie testy medyczne.

Reprezentant Polski ma trafić do Juventusu na roczne wypożyczenie.

ZOBACZ WIDEO: „Nigdzie się nie czułem tak bezpiecznie jak w Polsce. Moje Niemcy wiele rzeczy robią źle”

„Nawet na rezerwę”

Grabara ma za sobą słodko-gorzki sezon w Wolfsburgu. Indywidualnie spisywał się bardzo solidnie, należał do czołówki bramkarzy w Bundeslidze. Jego klub, Wolfsburg, spadł jednak do drugiej ligi po barażach.

Reprezentant Polski nie chce kontynuować kariery na tym poziomie rozgrywkowym, dlatego jest poza kadrą zespołu od początku sezonu. Obecnie bramki Wolfsburga broni inny Polak, 18-letni Jakub Zieliński.

Grabara długo czekał na godną ofertę, wydawało się, że może się przeliczyć, aż zgłosił się po niego włoski gigant.

– Czy to dobry ruch? Jeżeli będzie bronił, to tak, ale nawet jeżeli będzie tylko rezerwowym, to też będzie dobry ruch – ocenia Zbigniew Boniek, były piłkarz Romy i Juventusu.

– Zobaczymy, jak to się potoczy w jego przypadku – komentuje były prezes PZPN. – Na ten moment trudno powiedzieć, czy będzie grał, ale taki klub na pewno daje możliwość rozwoju i na tym Kamil skorzysta – mówi Boniek.

Chcieli go wcześniej

Grabara będzie rywalizował o miano pierwszego bramkarza z Guglielmo Vicario i Mattią Perinem. Vicario został wypożyczony z Tottenhamu, ale w pierwszej kolejce Serie A z Frosinone doznał urazu.

Jeżeli chodzi o porównanie umiejętności i doświadczenia z Perinem, Polak wydaje się mieć przewagę nad tym zawodnikiem.

Co ciekawe, już kilka lat wcześniej Grabarę polecał w klubie Wojciech Szczęsny. – Nie ukrywam, że pewnie jest lub był napisany taki scenariusz, że Kamil Grabara byłby od przyszłego roku numerem jeden w Juventusie – mówił Szczęsny w „Foot Trucku” w sierpniu 2024 roku.

– On ma to coś, patrzysz na niego i myślisz: to może być genialny bramkarz. Podobał się byłemu trenerowi bramkarzy Juventusu, oj tak, on był w nim zakochany. Pierwszy raz usłyszał o Kamilu ode mnie – opowiadał.

Pół roku później potwierdził to Grabara. – Dopóki trenerem bramkarzy w Juventusie był Claudio Filippi, to wydaje mi się, że byłem bardzo blisko jego oczekiwaniom, jeśli chodzi o pozycję bramkarza. Pamiętam, jak na tournée Wojtek do mnie zadzwonił i powiedział: „Cały czas o ciebie pytają” – przyznał także w „Foot Trucku”.

Czekał na lepszą ofertę 
Grabara dwa ostatnie sezony spędził w Wolfsburgu, wcześniej przez trzy lata grał w FC Kopenhadze, z którą występował w Lidze Mistrzów. Był także zawodnikiem Aarhus, Huddersfield Town i rezerw Liverpoolu. Do Anglii wyjechał z Ruchu Chorzów.

Do Wolfsburga trafił za 13,5 miliona euro i niemiecki klub chciałby odzyskać dużą część tej kwoty.

Włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio informuje, że Juventus wypożyczy Polaka na rok z opcją obowiązkowego wykupu za 12 milionów euro.

Latem Grabara miał też propozycję z Olympique Marsylia i Club Brugge, ale Polak czekał na lepszą ofertę. Juventus to szósty zespół poprzednich rozgrywek Serie A, daleko drużynie do lat świetności, ale to dalej jeden z największych klubów we Włoszech.

Mateusz Skwierawski, WP SportoweFakty