Aby w ogóle skorzystać na podniesieniu progu PIT ze 120 000 zł, trzeba zarabiać około 11,9 tys. zł brutto miesięcznie, czyli więcej niż około trzy czwarte zatrudnionych.
Projekt rządu daje maksymalnie 3600 zł oszczędności rocznie przy około 14,8 tys. zł brutto miesięcznie, co odpowiada mniej więcej 15% najlepiej zarabiających pracowników.
Propozycja PiS pozwala zaoszczędzić maksymalnie 12 tys. zł rocznie przy około 17,8 tys. zł brutto miesięcznie, czyli przy zarobkach osiąganych przez mniej niż 10% zatrudnionych.
Dlaczego próg podatkowy ma się zmienić?
Drugi próg podatkowy w Polsce wynosi 120 tys. zł rocznej podstawy opodatkowania i nie zmienił się od 2022 roku. Do tej kwoty dochód objęty jest stawką PIT 12%, a od nadwyżki ponad 120 tys. zł trzeba zapłacić 32% podatku.
Problem polega na tym, że w tym czasie rosły ceny i nominalne wynagrodzenia, podczas gdy sam próg nie był waloryzowany. Według wyliczeń przytoczonych w raporcie od końca 2021 roku do lipca 2026 roku ceny wzrosły łącznie o 36,28% Oznacza to, że 120 tys. zł ma dziś siłę nabywczą odpowiadającą około 88,1 tys. zł z końca 2021 roku. Gdyby próg rósł razem z inflacją, wynosiłby około 163,5 tys. zł.
W efekcie coraz więcej osób przekracza drugi próg nominalnie zarabiając więcej, ale mając niższą siłę nabywczą niż przed laty. 32-procentową stawką objęta jest już część dochodów ponad 2,4 mln podatników. To właśnie dlatego zarówno rząd, jak i PiS proponują podniesienie granicy, od której zaczyna obowiązywać wyższe opodatkowanie.
Aby w ogóle skorzystać na podniesieniu drugiego progu podatkowego, pracownik na etacie musi zarabiać około 11,9 tys. zł brutto miesięcznie, czyli przeciętnie około 8,4 tys. zł netto. Według szacunku opartego na rozkładzie wynagrodzeń GUS za luty 2026 roku jest to pensja wyższa niż otrzymywana przez około trzy czwarte zatrudnionych w Polsce. Oznacza to, że dla większości pracowników sama zmiana drugiego progu PIT nie przyniesie żadnej bezpośredniej korzyści.
![]()
Infografika pokazująca korzyści z proponowanych zmian progów PIT w propozycjach rządu i PiS/ Foto: PolskieRadio24.pl
Projekt rządu. Kto i ile może zyskać?
Rząd proponuje zastąpienie obecnej dwustopniowej skali PIT trzema stawkami. Dochód do 130 tys. zł podstawy opodatkowania byłby objęty stawką 12%, od części między 130 a 150 tys. zł obowiązywałoby 24%, a dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł byłaby opodatkowana stawką 32% Kwota wolna od podatku pozostałaby na poziomie 30 tys. zł.
Na zmianach nie skorzystają osoby, których podstawa opodatkowania nie przekracza obecnego progu 120 tys. zł. W przypadku pracownika zatrudnionego na umowę o pracę, płacącego standardowe składki ZUS i korzystającego z podstawowych kosztów uzyskania przychodu, pierwsza korzyść pojawia się przy wynagrodzeniu około 11,9 tys. zł brutto miesięcznie. Przy takiej pensji oszczędność wynosi jednak tylko około 44 zł rocznie. Przy 12 tys. zł brutto miesięcznie roczny PIT byłby niższy o około 252 zł.
Korzyść rośnie wraz z wynagrodzeniem. Przy pensji 13 tys. zł brutto miesięcznie wyniosłaby około 2129 zł rocznie, a przy 14 tys. zł — około 2957 zł. Maksymalny zysk pojawia się przy wynagrodzeniu około 14,8 tys. zł brutto miesięcznie, kiedy podstawa opodatkowania osiąga około 150 tys. zł. Oszczędność wynosi wtedy 3600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie.
Powyżej tego poziomu korzyść już nie rośnie. Podatnik zarabiający 15 tys., 18 tys. czy 25 tys. zł brutto miesięcznie również zaoszczędzi maksymalnie 3600 zł rocznie. Wynika to z konstrukcji reformy: niższe opodatkowanie obejmuje wyłącznie dochód znajdujący się między obecnym progiem 120 tys. zł a nową granicą 150 tys. zł.
Pełną korzyść z propozycji rządu otrzymałyby osoby zarabiające około 14,8 tys. zł brutto miesięcznie lub więcej. Przy obecnych zasadach opodatkowania odpowiada to przeciętnie około 9,9 tys. zł netto miesięcznie. Przy takim wynagrodzeniu podstawa opodatkowania osiąga około 150 tys. zł i podatnik wykorzystuje już w całości zarówno podwyższenie progu 12-procentowej stawki do 130 tys. zł, jak i nowy przedział opodatkowany stawką 24% Maksymalna oszczędność wynosi wtedy 3600 zł rocznie, czyli średnio 300 zł miesięcznie.
To poziom wynagrodzeń osiągany przez stosunkowo niewielką część pracowników. Według GUS w lutym 2026 roku próg wejścia do 20% najlepiej zarabiających wynosił 12 598 zł brutto, a do 10% najlepiej zarabiających – 17 111 zł brutto. Na podstawie tych danych można szacować, że 14,8 tys. zł znajduje się w okolicach 85. percentyla rozkładu wynagrodzeń. Oznacza to, że około 85% zatrudnionych zarabia mniej, a pełne 3600 zł korzyści z rządowej propozycji przypadłoby mniej więcej 15% najlepiej zarabiających pracowników. Jest to wartość orientacyjna, oszacowana między decylami publikowanymi przez GUS.
Projekt PiS. Kto i ile może zyskać?
Prawo i Sprawiedliwość proponuje prostszą zmianę obecnej skali PIT. Stawka 12% miałaby obowiązywać do 180 tys. zł podstawy opodatkowania, zamiast obecnych 120 tys. zł. Dopiero nadwyżka ponad 180 tys. zł byłaby opodatkowana stawką 32% Kwota wolna od podatku pozostałaby na poziomie 30 tys. zł.
Pierwsza korzyść pojawia się w tym samym momencie co w propozycji rządowej, czyli po przekroczeniu obecnego progu 120 tys. zł podstawy opodatkowania. Dla pracownika na umowie o pracę, płacącego standardowe składki i korzystającego z podstawowych kosztów uzyskania przychodu, oznacza to wynagrodzenie około 11,9 tys. zł brutto miesięcznie. Przy takiej pensji oszczędność wyniosłaby około 44 zł rocznie, a przy 12 tys. zł brutto – około 252 zł.
Przy wyższych zarobkach korzyść rośnie szybciej niż w wariancie rządowym. Przy 13 tys. zł brutto miesięcznie roczny PIT byłby niższy o około 2322 zł, przy 14 tys. zł – o około 4393 zł, a przy 15 tys. zł – o około 6464 zł. Przy 17 tys. zł brutto oszczędność sięgałaby już około 10,6 tys. zł rocznie.
Maksymalna korzyść pojawia się przy wynagrodzeniu około 17,8 tys. zł brutto miesięcznie, kiedy podstawa opodatkowania dochodzi do 180 tys. zł. Wtedy całe 60 tys. zł dochodu między obecnym progiem 120 tys. zł a proponowanym progiem 180 tys. zł byłoby objęte stawką niższą o 20 punktów procentowych. Daje to maksymalnie 12 tys. zł oszczędności w skali roku. Powyżej tego poziomu korzyść już nie rośnie.
Pełną korzyść z propozycji PiS otrzymałyby osoby zarabiające około 17,8 tys. zł brutto miesięcznie lub więcej. Przy obecnych zasadach opodatkowania odpowiada to przeciętnie około 11,4 tys. zł netto miesięcznie. Przy takim wynagrodzeniu roczna podstawa opodatkowania przekracza 180 tys. zł, więc podatnik wykorzystuje już w całości przesunięcie drugiego progu ze 120 do 180 tys. zł. Maksymalna oszczędność wynosi wtedy 12 tys. zł rocznie, czyli średnio 1000 zł miesięcznie.
To poziom wynagrodzeń osiągany przez mniej niż co dziesiątego zatrudnionego. Według danych GUS za luty 2026 roku granica wejścia do 10% najlepiej zarabiających wynosiła 17 111 zł brutto miesięcznie. Pensja 17,8 tys. zł jest więc od niej jeszcze wyższa.
Oznacza to, że ponad 90% zatrudnionych zarabia mniej niż kwota potrzebna do uzyskania maksymalnej korzyści z propozycji PiS, a pełne 12 tys. zł rocznej oszczędności przypadłoby mniej niż 10% najlepiej zarabiających pracowników.
Redakcja polecaSkąd to wiemy? Jak to policzyliśmy?
Obecne zasady PIT – serwis podatki.gov.pl Ministerstwa Finansów: stawka 12% do 120 tys. zł podstawy opodatkowania i 32% od nadwyżki ponad tę kwotę.
Propozycja rządu – konferencja premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego z 19 sierpnia 2026 roku: 12% do 130 tys. zł, 24% od 130 do 150 tys. zł i 32% powyżej 150 tys. zł.
Propozycja PiS – projekt przedstawiony przez partię i konferencja Przemysława Czarnka: podniesienie granicy stawki 12% ze 120 do 180 tys. zł.
Wyliczenia dla pracowników – przyjęliśmy jedną umowę o pracę, standardowe składki społeczne, 3000 zł rocznych kosztów uzyskania przychodu, brak dodatkowych ulg i PPK. Na tej podstawie obliczyliśmy, od jakiej pensji pojawia się korzyść i kiedy osiąga maksimum.
Rozkład wynagrodzeń – dane GUS za luty 2026 roku. Na ich podstawie oszacowaliśmy, jaka część zatrudnionych zarabia mniej niż około 11,9 tys. zł i 14,8 tys. zł brutto. Granica 10% najlepiej zarabiających wynosiła około 17,1 tys. zł brutto.
Zmiana realnej wartości progu – dane GUS o inflacji od końca 2021 roku do lipca 2026 roku.