W poprzednim sezonie Kamil Grabara spadł z Bundesligi razem z VfL Wolfsburg, minęło prawie całe lato i… zanotował olbrzymi awans sportowy. We wtorek oficjalnie potwierdzony został transfer polskiego bramkarza do Juventusu.
Porozumienie Grabary z Juventusem było wypracowane, w poniedziałek natomiast zielone światło do przeprowadzenia transferu dał niemiecki klub.
W związku z tym 27-latek udał się we wtorek do Turynu na testy medyczne. Przeszedł je bez najmniejszych problemów i doszło do podpisania kontraktu. Jest to wypożyczenie do końca sezonu 2026/27 za pół miliona euro z opcją wykupu na poziomie 11,5 milionów euro (płatne w trzech ratach)
ZOBACZ WIDEO: Polak żyje w Hiszpanii jak w raju. „Nie muszę się martwić o jutro”
W poprzednim sezonie Grabara rozegrał 37 meczów w barwach VfL Wolfsburg, ale nie uchronił swojej drużyny przed spadkiem z Bundesligi. Teraz będzie walczył o zdecydowanie inne – wyższe – cele.
W przeszłości Grabara występował w Aarhus GF, Huddersfield Town, FC Kopenhaga i wspomniany VfL Wolfsburg. Wcześniej był w kadrze Liverpoolu, natomiast nie zadebiutował w pierwszej drużynie. Juventus jest jego największym klubem w karierze.
Grabara będzie czwartym Polakiem w historii Juventusu. Po Zbigniewie Bońku, Wojciechu Szczęsnym i Arkadiuszu Miliku.
„Starej Damy” nie trzeba przedstawiać żadnemu kibicowi piłki nożnej. 36-krotny mistrz Włoch, dwukrotny triumfator Ligi Mistrzów (sezony 1984/85 i 1995/96). Lista wszystkich trofeów jest tak długa, że nie starczyłoby czasu, by wszystko wymienić.
O miejsce między słupkami Grabara będzie rywalizował z Gugliermo Vicario.