Na pytanie, czy Ukraina powinna zmobilizować kobiety do wojska, emerytowany generał porucznik Keith Kellogg odpowiedział twierdząco.
— Czy uważam, że kobiety powinny zostać zmobilizowane do wojska? Moja odpowiedź brzmi: tak, ponieważ walczą one nie gorzej niż mężczyźni. Bardzo ważne jest, aby kobiety, jako część społeczeństwa, wstąpiły do służby — powiedział Kellogg.
Dodał, że nie widzi w tym żadnego problemu ani na poziomie osobistym, ani zawodowym.
— Moja żona i córka były spadochroniarkami i skakały ze spadochronem. Żona walczyła na Grenadzie, a córka — w Afganistanie. Tak więc to pytanie było, jak to się mówi, podchwytliwe. Ponieważ w pewnym sensie znaliście moją historię, więc odpowiedź brzmi: tak. Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego moja córka tak często przyjeżdża do Ukrainy. Jest nieustraszona — stwierdził Kellogg.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Córka generała — Megan Mobbs — jest absolwentką Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point, służyła w Afganistanie, posiada tytuł doktora psychologii klinicznej i pełni funkcję prezeski fundacji charytatywnej R.T. Weatherman Foundation. Wielokrotnie odwiedzała Ukrainę po rozpoczęciu pełnej inwazji prorosyjskiej.
Reakcja Ukrainy
Parlamentarna komisja ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu stwierdziła, że mobilizacja kobiet w Ukrainie nie jest przeprowadzana, przygotowywana ani rozważana.
„Nie ma żadnych inicjatyw ustawodawczych, projektów ustaw, a nawet wewnętrznych dyskusji dotyczących mobilizacji kobiet. Kobiety w Ukrainie wstępują do Sił Obronnych wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Oświadczenia poszczególnych mówców, którzy publicznie wypowiadają się na ten temat, nie odzwierciedlają rzeczywistych prac legislacyjnych ani stanowiska komisji” — czytamy w oświadczeniu.
Ukraina ma ogromną dziurę w budżecie obronnym. Węgierska blokada pogłębiła finansowe problemy Kijowa
Rada Najwyższa Ukrainy wezwała do tego, by nie poddawać się manipulacjom i korzystać wyłącznie z oficjalnych źródeł informacji. Szef Centrum Informacji Publicznej Andrij Kowalenko napisał na Telegramie, że „żadna mobilizacja kobiet w Ukrainie nie ma miejsca i nie będzie miała miejsca”.
Podkreślił również, że kobiety dołączają do Sił Obronnych wyłącznie na zasadzie dobrowolności. „Rosjanie wykorzystują obecnie ten temat dzięki niektórym naszym dziwnym ekspertom, którzy postanowili mówić o czymś, czego nie ma i nie będzie” — podkreślił Kowalenko na Telegramie.
W kwietniu Siły Lądowe Ukrainy zapewniły, że nie przygotowują się do mobilizacji kobiet i nie opracowują żadnych mechanizmów, które miałyby do tego prowadzić.