Po wielu latach apelowania o zmiany, zmagania się z problemami technicznymi, a także przyglądania się bardziej liberalnym przepisom z zagranicy, Polska w końcu zmieniła regulacje w zakresie norm czystości spalin w wozach strażackich. Spełnianie aktualnej normy Euro, mającej zastosowanie do ciężarówek cywilnych, nie będzie już konieczne, dzięki czemu nowo zamawiane wozy będą mogły dysponować znacznie prostszym osprzętem.

Dotychczas wozy strażackie podlegały w Polsce takim samym wytycznym ekologicznym, jak ciężarówki cywilne. Od kiedy więc w zarobkowym transporcie zaczęto wymagać normy Euro 6, taką samą normę zaczęły spełniać nowe wozy ratowniczo-gaśnicze. Niestety, w praktyce okazało się to bardzo złym pomysłem, gdyż osprzęt ciężarówek Euro 6 okazał się bardzo problematyczny w strażackiej specyfice użytkowania. Pokonywanie niewielkich przebiegów skutkowało bowiem niedogrzaną pracą podzespołów, a dynamiczne przyspieszanie na zimnym silniku sprzyjało uszkadzaniu elementów wykonanych z bardziej ekologicznych materiałów. Ponadto serwisowanie „euro szóstek” jest po prostu droższe i bardziej skomplikowane, co zwłaszcza dla remiz ochotniczych mogło stanowić poważny i kosztowny problem. I dlatego też, po wielu latach lobbowania w tym zakresie, wiosną bieżącego roku, rząd zgodził się na poluzowanie zasad.

7 maja 2026 roku w życie weszło rozporządzenie zmieniające z numerem 555, dotyczące „pojazdów specjalnych i używanych do celów specjalnych”. Zgodnie z nim samochody straży pożarnej budowane na bazie ciężarówek o DMC powyżej 3,5 tony zostały zwolnione z konieczności spełniania aktualnych norm czystości spalin. Jednocześnie nie wskazano przy tym żadnej innej, niższej normy, co oznacza, że nowo rejestrowane wozy będą mogły otrzymywać silniki z dowolnym typem osprzętu. Będą mogły to być nie tylko jednostki Euro 5, ale też na przykład Euro 3, a więc całkowicie pozbawione układu wtrysku AdBlue.

Za zmianą przepisów poszły już zmiany o charakterze praktycznym. Zostało to przypieczętowane pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy do komend PSP oraz OSP z całego kraju rozesłano nowe wytyczne w zakresie przygotowania przetargów na nowe wozy. Mowa tutaj o zaktualizowanych wzorach dla tak zwanych „Specyfikacji Warunków Zamówienia”, które zostały oparte właśnie na regulacjach obowiązujących od 7 maja 2026 roku. To w praktyce oznacza, że najnowsze przetargi na wozy strażackie, których cała seria spodziewana jest na jesień bieżącego roku, faktycznie będą już pozbawione wymogu wyposażenia pojazdów w silniki Euro 6.

Gdzie natomiast strażacy znajdą nowe wozy z niższymi normami Euro? Z tym nie powinno być najmniejszego problemu, gdyż nawet najwięksi, europejscy producenci wciąż utrzymują w produkcji pojazdy typu Euro 5, Euro 3 lub nawet Euro 2. Fabrycznie nowe „euro piątki” trafiają chociażby na rynek ukraiński, natomiast „euro trójki” i „euro dwójki” dostarcza się do wielu krajów afrykańskich lub też sprzedaje w ramach zamówień wojskowych. Co więcej, nie trzeba daleko szukać, by znaleźć kraj, gdzie kupowanie wozów z niższą normą Euro to praktyka znana od lat Mam na myśli Czechy, gdzie wciąż można spotkać fabrycznie nowe wozy z silnikami marki Tatra, a więc słynnymi „V-kami” chłodzonymi powietrzem, nigdy nie dostosowanymi do normy Euro 6. Przykład takiego pojazdu pokazywałem w następującym artykule: Następczyni Tatry 815 dla czeskiego OSP – nowa Tatra Force nadal z „V-ósemką”

Czeska Tatra Force z silnikiem V8 Euro 5, rocznik 2026:

Nowy MAN TGS Euro 2 na rynek afrykański:

Fot. Van Vliet Automotive

Mercedes-Benz Zetros Euro 3 z Sił Zbrojnych RP: