W fazie grupowej Chicago Fire pokonali trzech rywali z Meksyku i do fazy play-off awansowali z pierwszego miejsca. Jednak zbyt długo w turnieju nie zostali – odpadli już na etapie 1/4 finału. Lepsza okazała się drużyna CF Monterrey, choć z perspektywy dziewięćdziesięciu minut bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis. To pierwsza przegrana Fire od 26 lipca (po serii siedmiu spotkań bez porażki).
Mimo iż mecz odbywał się w Chicago, to formalnym gospodarzem była drużyna z Meksyku. I to ona dała więcej konkretów. Strzeliła gola w końcówce pierwszej połowy. Nie podłamała się po trafieniu wyrównującym. I wreszcie zadała decydujący cios w 83. minucie, gdy kapitalnym uderzeniem zza pola karnego błysnął Orbelin Pineda.
Robert Lewandowski… uczestniczył w tym spotkaniu. I na tym można zakończyć. Był trochę poniewierany w pierwszej połowie. Rywale krótko go pilnowali i nie pozwolili się rozkręcić.
ZOBACZ WIDEO: Grabara będzie gwiazdą Juve. „Nie mam wątpliwości”
Mecz miał różne fazy. Początkowo podopieczni Gregga Berhaltera mieli przewagę, ale tak naprawdę niewiele z tego wynikało. Udało się wykreować jedną fantastyczną okazję, lecz Anton Saletros zachował się źle, gdy miał przed sobą tylko bramkarza i strzelił prosto w niego.
Im dłużej trwało spotkanie, tym lepiej wyglądała ekipa z Meksyku. A końcówka pierwszej połowy była w ich wykonaniu piorunująca. Najpierw Lucas Ocampos nie wykorzystał rzutu karnego (strzelił w słupek), ale w ostatniej akcji piłka wpadła już do siatki – Gerardo Arteaga zagrał z rzutu wolnego, a Victor Guzman wyskoczył najwyżej na piątym metrze i nie pozostawił złudzeń.
Wyrównać udało się w 59. minucie po wysokim odbiorze i błyskawicznym przejściu do ofensywy. Podanie Andrew Gutmana sfinalizował Philip Zinckernagel.
Tyle tylko, że nie udało się pójść za ciosem. W drugiej połowie dwie dobre kontry popsuł Lewandowski. Tą drugą dosłownie sekundy przed stratą bramki na 1:2.
CF Monterrey – Chicago Fire 2:1 (1:0)
1:0 Victor Guzman 45+4′
1:1 Philip Zinckernagel 59′
2:1 Orbelin Pineda 83′
Składy:
Monterrey: Esteban Andrada – Ricardo Chavez, Victor Guzman, Carlos Salcedo, Gerardo Arteaga – Diego Rossi (90+1′ Luis Reyes), Oliver Torres (90+1′ Fidel Ambriz), Orbelin Pineda (90+5′ Roberto de la Rosa), Lucas Ocampos, Jesus Corona (86′ Jorge Rodriguez) – Hugo Cuypers (90+5′ Luca Orellano).
Chicago: Chris Brady – Jonathan Dean (85′ Jonathan Bamba), Joel Waterman, Jack Elliott, Andrew Gutman – Sergio Oregel Jr (57′ Robin Lod), Dje D’Avilla (57′ Mauricio Pineda), Anton Saletros – Philip Zinckernagel, Robert Lewandowski, Puso Dithejane (72′ Maren Haile-Selassie).
Żółte kartki: Brady, Zinckernagel, Saletros, Gutman (Chicago) oraz Carlos Salcedo, Rossi, Jorge Rodriguez (Monterrey).
Sędzia: Rubiel Vazquez.