Jeśli nie jesteś pewien, jak zacząć z przytupem, zacznij od braci Golec. Drugiego dnia organizatorzy postawili na rozruszanie Opery Leśnej modnym ostatnio mariażem góralskiego świata z młodą, hiphopową krwią — Fukajem.

Gospodarzami tego najważniejszego (z perspektywy przyszłości polskiej sceny) dnia Top of The Top byli Sandra Hajduk z Olivierem Janiakiem. Był to najważniejszy dzień, bo jedyny, w którym przewidziano zmagania o stawkę — osławionego Bursztynowego Słowika. Ten plebiscyt jednak miał miejsce dopiero w dalszej części wieczoru.

Golec uOrkiestra i Fukaj drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Golec uOrkiestra i Fukaj drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoWcześniej, jak okrzyknęli ich prowadzący, scenę przejęli „artyści bezkompromisowi”. Emitujący sopocką imprezę TVN przyzwyczaił już do tego, że w kwestiach muzycznych lubi iść pod prąd. Wszyscy widzowie dobrze wiedzą, że jeśli chcą pobawić się przy alternatywnej, rockowej scenie, prędzej odnajdą ją podczas sierpniowego festiwalu niż podczas tego majowego, emitowanego na antenie Polsatupodobnie jest w przypadku przekornych „sylwestrów” w przedostatni dzień roku.Błażej Król drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Błażej Król drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Tak też od razu po Operze Leśnej rozlała się rockowa energia. Przewodziły jej wybuchowa „Wiosna” Organka i refleksyjne „Miałem już nie tańczyć” Błażeja Króla. Intrygującym i inspirującym pokazem pasji do muzyki było ukazanie w pełnej krasie solowego występu Krzysztofa Zalewskiego.

Człowiek orkiestra, który sam zagrał na perkusji, gitarze, klawiszach, a do tego zaśpiewał, wypadł imponująco w „Annuszce”. Artysta wykonał też „Halo” Beyonce, ale jak na tak obszerny coverowy repertuar ten numer nie wypadł mu zbyt dobrze. Mimo to Zalewski pokazał, że muzyka ma swój początek w sercu, a jego serce jest wyjątkowo pojemne na dźwięki.

Krzysztof Zalewski drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Krzysztof Zalewski drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Po fenomenalnym koncercie jubileuszowym z maja br. po raz kolejny publicznością zawładnęła „Królowa łez”, a zarazem królowa sopockiej sceny. Agnieszka Chylińska, jej niepodrabialny kontakt z widzami, bezpośrednia więź z publicznością i bijący z daleka optymizm to przepis na sukces. Do tego refren z „Kiedyś do ciebie wrócę”, który zna każdy, to przepis na festiwalowy sukces.Agnieszka Chylińska drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Agnieszka Chylińska drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Najbardziej znienawidzony gwiazdor lat 80. Dziś świat go przeprasza

Phil Collins był dosłownie wszędzie. Jego triumfy i nieznikające z playlist radia hity stały się dla wielu udręką. Niektórzy wręcz go nienawidzili. Dziś świat oddaje mu to, co odebrał lata temu.

Przeczytaj cały tekst.

Phil Collins podczas koncertu z Genesis w 2022 r.

Kontrastem był kameralny występ Mikromusic z obdarzoną delikatnym głosem Natalią Grosiak. Niedopasowanym do reszty elementem był niespodziewany „hołd” dla Marka Grechuty w wykonaniu grupy Blue Cafe — jego utwory „Wiosna, ach to ty” czy „Korowód”, zagrane na syntezatorach, nie zdały egzaminu. Za to, jak można było się spodziewać, publiczność mocno pobudziła się do śpiewania i machania w rytm „Dni, których nie znamy”.

Atmosfera dusznego baru zapanowała, kiedy na scenie pojawili się Smolik i Kev Fox z utworami „Run” i „Move Honey”. To było jak moment odcięcia i przejścia do zmagań o Bursztynowego Słowika. Poprowadził je nieco bardziej spontaniczny duet prowadzących, czyli Damian Michałowski i Paulina Krupińska.

Dominika Gawęda i Paweł Rurak-Sokal z Blue Cafe drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Dominika Gawęda i Paweł Rurak-Sokal z Blue Cafe drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

W tym roku w plebiscycie wystartowały twarze znane bardzo dobrze, m.in. Sarsa czy Kasia Sienkiewicz, te niewidziane od lat, jak Oceana, a także artyści zaczynający dopiero swoją drogę, jak Jovi czy Kuba i Kuba. Pierwszy raz od 18 lat o werdykcie decydowali zarówno publiczność, jak i jurorzy (byli nimi Katarzyna Nosowska, Łukasz L.U.C. Rostkowski i Andrzej Smolik).

Od samego początku rywalizacji na estradzie rządziły tzw. letniaki — utwory optymistyczne i przyjemne, a sam L.U.C. zaskakująco pokusił się o stwierdzenie, że brakuje mu smutnych piosenek w stawce.

Jako pierwsza wystąpiła Kasia Sienkiewicz. Z piosenką „Były momenty” spełniła swoje muzyczne marzenie poza Kwiatem Jabłoni. Radiowy numer prowadzony marszową niemal perkusją i wstawkami na trąbce wprowadził do kolejnej, ciepłej i spokojnej propozycji Ani Karwan, czyli „W to mi graj”. Ten utwór ma zapadający w pamięć, śpiewany wysoko refren, który od razu sprawia wrażenie, że już gdzieś się go słyszało.

Buntownicza, ale też funkowa, imprezowa atmosfera w „Stygnie lato” wparowała na scenę wraz z Kubą i Kubą. Słuchacze pokochali ich jakiś czas temu w „Must be the music” za świeżość i luz. Od tego czasu nabrali scenicznego doświadczenia, a publiczność — jak można było się spodziewać — poleciała wprost w ich ramiona.Kasia Sienkiewicz drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Kasia Sienkiewicz drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Jovi drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Jovi drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Oceana drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Oceana drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

W rywalizacji udział wzięła też Oceana, czyli zdobywczyni Słowika Publiczności z 2009 r. Wróciła do Sopotu po wielu latach z archaiczną, eurodance’ową piosenką „Sunshine” przywołującą dokonania Vengaboys czy Ace of Base. Po niej głosem i aktorską grą w emancypacyjnym elektro-popowym „Size plus” popisała się Jovi.

Pod koniec zrobiło się bardziej retro za sprawą romantycznej, bondowsko-zmysłowej piosenki „Ile snów nam zostało” Natalii Muiangi. Po niej w nastrojowym utworze „Wracam” zwierzył się Jeremi Sikorski, a rywalizację zamknęła ballada Sarsy i Emo „Zostań”.

Telewizyjne pasmo nie znosi ciszy, choć w tym wypadku mogłaby ona lepiej wypełnić czas antenowy. Podczas głosowania widzów i debaty jurorów pod sceną na skuterze wodnym pojawił się Żabson. Raper wykonał chaotyczną wiązankę wakacyjnych, przykrytych w całości autotune’em numerów, które pasowały do rywalizacji o kultową nagrodę niczym kwiatek do kożucha.

Natalia Muianga drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Natalia Muianga drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Żabson drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

PAP/Andrzej Jackowski

Żabson drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026

Wyniki plebiscytu zostały przedstawione w formie, jaką kojarzymy z Eurowizją — każdy z jurorów wskazał swojego faworyta, a potem poznaliśmy ulubieńców publiczności. Katarzyna Nosowska i Andrzej Smolik byli wyjątkowo zgodni: oboje na trzecim miejscu umieścili Jovi, na drugim Kubę i Kubę, a na pierwszym Annę Karwan. L.U.C. natomiast na miejscu Jovi widział Kasię Sienkiewicz.

Po zsumowaniu głosów jurorów i publiczności triumfowali Kuba i Kuba, dla których to kolejny wielki sukces w ostatnich miesiącach. Sukces zasłużony, bo nietrudno zgodzić się z opinią jurora, że stawka konkursu w tym roku była wyjątkowo monotonna.

Obok utworów Jovi i Natalii Muiangi ich „Stygnie lato” najmocniej wyróżniało się nienachalnym charakterem, niewymuszoną przebojowością, autentycznym duchem. Ten Bursztynowy Słowik to kolejny krok w drodze do potęgi na polskiej scenie alternatywnej.

Trzeciego dnia Top of The Top Festivalu, który rozpocznie się w środę, czekają nas duety artystów ze świata alternatywy i popu.Przeczytaj relację z pierwszego dnia festiwalu.Kuba i Kuba drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026. Triumfowali w rywalizacji o Bursztynowego Słowika

PAP/Andrzej Jackowski

Kuba i Kuba drugiego dnia Top of The Top Sopot Festival 2026. Triumfowali w rywalizacji o Bursztynowego Słowika