Rywalizacja Polski z Izraelem znów wraca w kluczowym momencie kwalifikacji. Jak podaje PAP, czwartkowy mecz w Rydze otworzy drugi etap eliminacji do mistrzostw świata Katar 2027, rozgrywany od sierpnia 2026 do marca 2027. Bilans historii jest idealnie równy: 20 spotkań i wynik 10-10.

Dla zespołu trenera Igora Milicicia to kolejne starcie z rywalem, z którym ostatnio radził sobie dobrze w meczach o stawkę. Polska wygrała trzy ostatnie takie spotkania: na mistrzostwach Europy w Pradze w 2022 r. 85:76 oraz przed rokiem w Katowicach 66:64, a także jedno wcześniejsze zwycięstwo w spotkaniu punktowanym.

W katowickim meczu w Spodku bohaterami biało-czerwonych byli Jordan Loyd oraz kapitan Mateusz Ponitka. Loyd zdobył 27 pkt, w tym punkty na wagę zwycięstwa, a Ponitka zanotował double-double: 16 pkt i 11 zbiórek.

ZOBACZ WIDEO: Dwa pałace, stadnina i setki hektarów. Tak wygląda majątek legendy

Spotkanie zostanie rozegrane w Rydze, a nie w Izraelu, ze względu na sytuację polityczną w tym kraju. PAP podkreśla, że mecz odbędzie się bez udziału publiczności, co wynika z decyzji FIBA. To oznacza nietypowe warunki dla obu drużyn, zwłaszcza w starciu, w którym stawka punktowa ma duże znaczenie już na starcie drugiego etapu.

W drużynie rywali brakuje kilku zawodników z EuroBasketu 2025, w tym lidera Deniego Avdiji, najlepszego strzelca Portland Trail Blazers w NBA. W meczu w Katowicach to właśnie Avdija zdobył najwięcej punktów dla Izraela – 23.

Izrael przystępuje do spotkania po sparingu w Tbilisi, przegranym z Gruzją 90:101. Najwięcej punktów dla Izraela rzucili Roman Sorkin (25) oraz Yam Madar (16), obaj znani z występów na mistrzostwach Europy.