Omówienie
Ministerstwo Energii opublikowało nowe ceny maksymalne paliw, które będą obowiązywać na stacjach w czwartek.
Oprócz obniżonego do 8% podatku VAT, w wyliczeniach uwzględniana jest sztywna marża sprzedażowa wynosząca 30 groszy na litrze.
Właścicielom stacji, którzy sprzedadzą paliwo powyżej ustalonego limitu, grożą surowe kary finansowe, sięgające 1 miliona złotych.
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministra Energii, od czwartku kierowcy mogą liczyć na tańsze tankowanie. Maksymalna cena za litr popularnej benzyny 95-oktanowej spadnie do poziomu 6,57 zł (wobec 6,58 zł w środę). Potanieje również olej napędowy, za którego litr stacje będą mogły policzyć maksymalnie 7,47 zł (spadek z 7,54 zł). Cena benzyny 98-oktanowej ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 7,39 zł.
Kary dla stacji i obniżony podatek
Spadki cen to bezpośredni rezultat przywróconego 17 sierpnia pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). W ramach programu na stacjach ponownie zaczęły obowiązywać regulowane ceny maksymalne oraz obniżona z 23 proc. do 8 proc. stawka podatku VAT na benzynę i olej napędowy. Zgodnie z nowelizacją przepisów, niższy podatek obowiązuje do końca sierpnia.
Cenowy limit wyliczany jest na podstawie stałej formuły. Uwzględnia ona między innymi ceny hurtowe, akcyzę oraz sztywną marżę sprzedażową. Mechanizm jest rygorystycznie egzekwowany – za jego złamanie grożą wysokie kary finansowe.
Koszty walki z kryzysem
Rządowe mechanizmy osłonowe zostały pierwotnie wprowadzone pod koniec marca bieżącego roku. Była to odpowiedź na rosnące ceny ropy naftowej, spowodowane wybuchem konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Pierwsza edycja pakietu CPN obowiązywała do końca czerwca.
Utrzymanie niższych cen wiąże się z obciążeniem dla finansów publicznych. Według danych resortu finansów, dotychczasowy koszt programu wyniósł około 4,7 mld zł. Wznowienie obniżki VAT na dwa ostatnie tygodnie sierpnia to dla budżetu państwa wydatek rzędu 495 milionów złotych.
Redakcja poleca