Na początek trochę historii. Dość niecodzienny przebieg miał mecz 9. kolejki ekstraklasy sezonu 2012/13 Ekstraklasy. Wojskowi, grający pod batutą trenera Jana Urbana, byli zdecydowanym faworytem tego spotkania, lecz po 31 minutach gliwiczanie niespodziewanie prowadzili 2:0. Sygnał do odrabiania strat jeszcze przed przerwą dał fantastycznym strzałem piętą serbski napastnik Danijel Ljuboja. W drugiej połowie Wojskowi długo nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie defensywy gości, jednak w 81. minucie wyrównującą bramkę dla Legii zdobył Artur Jędrzejczyk rehabilitując się tym samym za błąd z pierwszej połowy meczu. Dwie minuty po tym trafieniu drugiego gola w meczu wbił Ljuboja i Wojskowi wyszli z tej potyczki zwycięsko.

Dwóch piłkarzy z kadry gliwickiego Piasta ma za sobą grę w barwach warszawskiego klubu. 35-letni środkowy obrońca i zarazem kapitan Jakub Czerwiński (na zdjęciu z prawej), występował w barwach Legii w latach 2016-2018. Ze stołeczną drużyną zdobył dwa mistrzostwa Polski (2017 i 2018) i krajowy Puchar (2018), występując m.in. w Lidze Mistrzów UEFA. W barwach warszawian wystąpił w 19 spotkaniach, strzelając dwa gole (w Piaście ma na koncie 263 spotkań, 17 goli i siedem asyst). Drugim piłkarzem z przeszłością – lub bardziej epizodem – w stolicy jest 21-letni bramkarz Marcel Mendes-Dudziński. Trenował on w stołecznym klubie w latach 2024-2026 i zanotował 10 występów w rezerwach warszawskiego zespołu.

W niedzielę możemy spodziewać się kilku goli. Średnio w spotkaniach pomiędzy Legią a Piastem pada 2,57 gola na mecz (98 bramek strzelonych w 38 spotkaniach). Najwięcej trafień kibice mogli obejrzeć dekadę temu – w grudniu 2016 roku, kiedy to legioniści udali się do Gliwic i ograli Piasta 5:1. Na listę strzelców wpisali się wówczas Vadis Odjidja-Ofoe (na zdjęciu) oraz dwukrotnie Miroslav Radović i Nemanja Nikolić. W całej historii między obiema ekipami padły tylko dwa bezbramkowe remisy – w kwietniu 2013 i sierpniu 2016 roku.
Najlepszym snajperem Legii w spotkaniach przeciwko gliwickiemu Piastowi jest znakomity węgierski napastnik Nemanja Nikolić. Jeden z najskuteczniejszych atakujących stołecznej drużyny ostatnich lat czterokrotnie pokonał bramkarzy zespołu z Górnego Śląska. Dwa gole strzelił w meczu rozegranym 11 grudnia 2016 roku, kiedy to gliwiczanie ulegli Wojskowym na własnym boisku aż 1:5 (na zdjęciu). Było to przedostatnie spotkanie reprezentującego Węgry zawodnika w koszulce z „eLką” na piersi. Z obecnej kadry Wojskowych do bramki Piasta trafił jedynie Bartosz Kapustka (jeden gol).
Najdłuższą serią Legii w meczach z „Piastunkami” jest ta bez porażki na własnym boisku – trwała ona 10 spotkań (2008-2018). Dziewięć meczów trwała seria bez porażki w ogóle (2008-2014), zaś siedem seria z przynajmniej jednym strzelonym golem (2013-2016).

Prawie 18 lat temu – 27 września 2008 roku – odbył się pierwszy mecz z Piastem Gliwice przy Łazienkowskiej, który był także premierowym spotkaniem w historii rywalizacji obydwu drużyn. W obecności pięciu tysięcy kibiców podopieczni trenera Jana Urbana pewnie pokonali rywala 3:1. W pierwszym składzie warszawskiego zespołu pojawił się pełniący do niedawna w Legii funkcję pierwszego trenera – Inaki Astiz, z kolei od pierwszej minuty w drużynie z Gliwic wystąpił Kamil Glik. Reprezentujący obecnie barwy Cracovii obrońca nie wspominał dobrze tego wydarzenia – w 37. minucie został bowiem autorem samobójczego gola.
Tyle wynosi średnia wieku kadry Piasta Gliwice (Legii 25,6). W zespole prowadzonym przez trenera Daniela Myśliwca znajduje się 24 zawodników, a 13 z nich to obcokrajowcy – co stanowi 54,2% ogółu drużyny (w 29-osobowej kadrze Wojskowych jest ich 14 – 48,3%). Najstarszym piłkarzem najbliższego rywala Legii Warszawa jest doświadczony, 35-letni środkowy obrońca – Jakub Czerwiński (rocznik 1991). Na drugim biegunie znajduje się 17-letni środkowy napastnik, Maciej Kucharski (rocznik 2009). W warszawskiej ekipie najstarszym piłkarzem jest wahadłowy Paweł Wszołek, który liczy sobie 34 wiosny (rocznik 1992). Status najmłodszego zawodnika stołecznej drużyny przypada 17-letniemu środkowemu obrońcy, Bartoszowi Korżyńskiemu (rocznik 2009). W kadrze gliwiczan nie ma kadrowiczów, z kolei w kadrze Legii jest sześciu reprezentantów swoich krajów.

Ogółem odbyło się 38 oficjalnych meczów pomiędzy Piastem a Legią. 18 razy górą byli Wojskowi, osiem razy padł remis, zaś 12-krotnie lepsi byli rywale (bilans bramek 58:40 na korzyść Legii). W Gliwicach odbyło się 17 spotkań – osiem z nich wygrała Legia, zanotowano cztery remisy i pięć porażek (bilans goli 22:20 na korzyść Wojskowych). W miesiącu sierpniu odbyło się sześć meczów – cztery w Warszawie i dwa w Gliwicach. W trzech z nich górą byli Wojskowi, jeden zakończył się remisem, a dwa porażką (bilans bramek 10:6).

Trenerem Piasta jest 40-letni Daniel Myśliwiec. Szkoleniowiec piastuję tę funkcję 23 października 2025 roku (wcześniej m.in. w Górniku Łęczna, Chojniczance Chojnice, Lechii Tomaszów Maz., Arka Gdynia, Stal Rzeszów i Widzew Łódź). Do tej pory prowadził zespół w 30 spotkaniach – 12 z nich wygrał, cztery zremisował i 14 przegrał (średnia 1,33 pkt/mecz). Daniel Myśliwiec w latach 2016-2017 prawował w Legii jako trener analityk, a wcześniej szkolił drużyny juniorskie w akademii Wojskowych (2011-2016).
Z kolei sternikiem Legii Warszawa od grudnia 2025 roku jest 52-letni, urodzony w Warszawie, szkoleniowiec Marek Papszun (poprzednio m.in. Raków Częstochowa, Świt NDM i Legionovia Legionowo), który prowadził stołeczny zespół w 20 oficjalnych meczach, w których zanotował 11 zwycięstw, siedem remisów i dwie porażki (średnia 2,00 pkt/mecz).

W ubiegłym roku gliwiczanie obchodzili jubileusz 80-lecia swojego istnienia. Choć Piast – co oczywiste – został założony w Gliwicach, jego początki są związane z miastem, które obecnie leży poza granicami Polski. Po II wojnie światowej w wyniku masowych wysiedleń ze Wschodu, miliony Polaków zostały zmuszone do wyemigrowania na nowe, zachodnie ziemie Rzeczypospolitej. W Gliwicach osiedliła się duża grupa imigrantów ze Lwowa, dla których sport pozostawał namiastką normalności w niezwykle trudnych czasach. 18 czerwca 1945 roku zarejestrowali oni Klub Sportowy Piast Gliwice, nawiązujący swoją nazwą do początków polskiego państwa i pierwszej w naszej historii dynastii królewskiej, którą byli Piastowie.
Sezon 2015/16 kibice w Polsce zapamiętali jako zaciekłą walkę Piasta z Legią o tytuł mistrzowski. Po rundzie jesiennej liderem ekstraklasy byli zawodnicy z województwa śląskiego. Jednak po zakończeniu rundy zasadniczej legioniści wyprzedzili wówczas gliwiczan o dwa punkty. Runda finałowa przyniosła warszawianom poprawę dorobku punktowego i ostatecznie to piłkarze Legii zwyciężyli rozgrywki z przewagą trzech punktów nad Piastem. Kluczowym okazał się być bezpośredni mecz z 35. kolejki, w którym to legioniści zwyciężyli 4:0 po golach Igora Lewczuka, Guilherme, Kaspera Hamalainena oraz Nemanji Nikolicia.
Istnieje kilka teorii dotyczących etymologii nazwy miasta naszych sobotnich rywali. Pierwsza z nich wywodzi się z języka czeskiego, gdzie w słowie „Glywice” zachodziła oboczność G do H, co sprawiało, że słowo oznaczało chlew, lub miejsce trzymania koni. Mówi się też o nawiązaniu do starosłowiańskiego imienia Gliwa, aczkolwiek najbardziej prawdopodobna teoria związana jest z położeniem miasta. To bowiem zostało założone na ziemi bogatej w glinę, a „gliw” w języku słowiańskim oznaczało teren podmokły, bagnisty, czy właśnie gliniasty.
Gliwice to miasto w województwie śląskim, położone na Wyżynie Śląskiej nad rzeką Kłodnicą. Miasto zostało przyłączone do Polski w 1945 roku. W latach 1945–1950 należało do województwa śląskiego, w latach 1950–1975 do dużego województwa katowickiego, zaś w latach 1975–1998 do tak zwanego małego województwa katowickiego.
W dniu 1 stycznia 2024 roku Gliwice zajmowały na liście największych miast Polski 19. miejsce (w samym województwie śląskim plasują się na czwartej pozycji) pod względem liczby mieszkańców, która w dniu 31 grudnia 2024 roku wynosiła 168 248 osób.

Stadion Miejski im. Piotra Wieczorka w Gliwicach ma pojemność 9736 widzów (rekord frekwencji – 9913 – padł 5 listopada 2011 roku w meczu Piast Gliwice – Wisła Płock 2:1). „Projekt opracowała niemiecka pracownia Bremer AG, która w swoim kraju tworzy jedne z najtańszych w realizacji obiektów. Ten w Gliwicach jest niemal identyczny z obiektem wzniesionym w 2008 roku w Paderborn. Podobnie jak tamten, gliwicki stadion można powiększyć w razie zapotrzebowania o ok. 5 tys. miejsc. Wyjątkowo prosta konstrukcja z prefabrykatów zaczęła rosnąć we wrześniu 2010 i cały stadion był gotowy już w lipcu 2011. Wykonawca nie mógł jednak oddać stadionu do października, bo ze względu na zmianę przepisów dotyczących bezpieczeństwa konieczne było przeprojektowanie systemu monitoringu i identyfikacji” – czytamy na stronie stadiony.net. Koszt budowy obiektu wyniósł 54 mln złotych. Stadion znajduje się przy ul. Okrzei 20 w Gliwicach, wymiary boiska mają 105x68m, a oświetlenie 2000 lx.
