Gospodarczy wieczór w Radiu Wrocław

fot. Krzysztof Janoś

Rządowa reforma PIT podnosi pierwszy próg do 130 tys. zł i wprowadza pośrednią stawkę 24 proc, jednak realny zysk odczują jedynie osoby zarabiające powyżej 12 tys. zł brutto. Dla większości pracowników brak podwyższenia kwoty wolnej od podatku oznacza brak jakichkolwiek korzyści.

Rachunek za zmiany zapłacą duże firmy – poprzez wyższy CIT (22 proc.) – oraz specjaliści na ryczałcie, dla których limit przychodów zostanie drastycznie obniżony z 2 mln do 250 tys. euro. Jednocześnie rynek pracy wysyła niepokojące sygnały: bezrobocie rejestrowane powoli rośnie, poszukiwanie etatu trwa już średnio 4,5 miesiąca, a wskaźnik braku zatrudnienia wśród młodych do 25. roku życia skoczył do alarmujących 12,5 proc.

Sytuację zaostrza fakt, że państwowy budżet na aktywizację zawodową skurczył się o ponad 40 proc. Dodatkowym czynnikiem rewolucjonizującym relacje w firmach jest reforma Państwowej Inspekcji Pracy, której inspektorzy zyskają prawo do odgórnego przekształcania umów B2B i zleceń w etaty, a maksymalne grzywny za naruszenia wzrosną do 60 tys. zł.

O tym, jak te nakładające się na siebie zjawiska przełożą się na codzienne życie mieszkańców Dolnego Śląska i kondycję lokalnych przedsiębiorstw, dyskutowali w studiu Radia Wrocław:


Kazimierz Kimso przewodniczący Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”
Andrzej Otręba przewodniczący Rady OPZZ województwa dolnośląskiego
Marek Pasztetnik prezes zarządu Zachodniej Izby Gospodarczej.

Posłuchajcie: