— Ambicje Kremla rosną także przy granicach z Norwegią i Finlandią. Rosja planuje wzmocnić swoje wojska w naszym regionie — ocenił Bakke.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak zauważył pułkownik, Rosja na północy rozbudowuje infrastrukturę wojskową, która po zakończeniu wojny w Ukrainie umożliwi jej odbudowę potencjału w regionie. Norweska telewizja publiczna NRK informowała przed kilkoma tygodniami, że docelowo na wschód od granicy z Norwegią i Finlandią ma trafić dodatkowo co najmniej 17 tys. żołnierzy. To siły odpowiadające silnej dywizji.
Rosja rozbudowuje infrastrukturę wojskową na północy
Pułkownik Marko Kivela z Sił Zbrojnych Finlandii również stwierdził w wywiadzie dla „Dagsavisen”, że Rosja rozbudowuje infrastrukturę pozwalającą po zakończeniu wojny przerzucić jednostki z powrotem na północ i odbudować ich zdolności.
Bakke zgodził się z Finem. Zwrócił uwagę, że choć rosyjskie wojska ponoszą obecnie ogromne straty w Ukrainie, sytuacja może się jednak szybko zmienić po zakończeniu walk.
NATO jest bezpieczne? Znany generał: Wygralibyśmy z Rosją. Ta zima będzie kluczowa dla Ukrainy
„Niezależnie od tego, czy nastąpi to w wyniku porozumienia pokojowego, czy zawieszenia broni, Putin nadal będzie miał w Rosji rozpędzoną gospodarkę przestawioną na tory wojenne. Dlatego uważnie obserwujemy to, co dzieje się po rosyjskiej stronie. Musimy być przygotowani” — powiedział norweski oficer.
W celu wzmocnienia obrony północy kraju w sierpniu 2025 r. utworzono zupełnie nową jednostkę operacyjną Norweskich Sił Zbrojnych. Brygada Finnmark odpowiada za obronę najbardziej wysuniętej na północ części kraju, w tym obszaru przy granicy z Rosją. Pułkownik Bakke dowodzi HV-17, jednostką norweskiej Obrony Krajowej wchodzącą w skład brygady.
Do zakończenia „zimnej wojny” 200-kilometrowa granica Norwegii była obok Turcji jedynym miejscem na lądzie, gdzie NATO bezpośrednio sąsiadowało z ZSRR, a następnie z Federacją Rosyjską. Po wejściu Finlandii i Szwecji do NATO licząca 1340 km granica Finlandii z Rosją również stała się granicą Sojuszu.
***
Redakcja Onetu prezentuje rozmaite punkty widzenia, dotyczące możliwego rozwoju sytuacji w Ukrainie i agresywnych działań Rosji wobec krajów NATO. Powyższy materiał jest jednym z nich.
Zwracamy uwagę, że nie można przesądzać, iż dojdzie do militarnego ataku Rosji na Polskę lub inne państwo NATO. Wojna w Ukrainie stanowi wyzwanie dla rosyjskiej armii i gospodarki. Jest mało realne, żeby walcząc z Ukraińcami, Władimir Putin zdecydował się jednocześnie na konfrontację z NATO, która byłaby nieporównywalnie bardziej kosztowna dla Moskwy — militarnie, finansowo i politycznie. Pamiętać także należy, że ani Rosja ani Związek Radziecki nigdy bezpośrednio nie zaatakowały kraju NATO.
Poniżej kilka analitycznych tekstów naszego eksperta Witolda Jurasza, poświęconych bezpieczeństwu Polski: