Główna manifestacja rozpoczęła się w centrum miasta. Następnie jej uczestnicy przeszli pod siedzibę przedstawicielstwa rządu Hiszpanii. W trakcie tego protestu demonstranci wykrzykiwali hasła przeciwko afrykańskim migrantom, a także przeciwko gabinetowi premiera Pedro Sancheza. Wśród uczestników protestu słychać było: „Nie zostawiajcie nas samych!”, „Ceuta jest hiszpańska!”, „Bronimy Ceuty!”, a także „Nie stój biernie, chodź z nami!”. Wielu z nich przyszło na protest z flagami Hiszpanii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoTysiące mieszkańców Ceuty protestowały przeciwko obecności migrantów z Maroka

W rozmowach z reporterami lokalnej stacji z Ceuty Faro TV niektórzy demonstranci krytykowali też władze Maroka. Sugerowali, że to one wywołały kryzys migracyjny w tym autonomicznym mieście. Przypominali o wysuwanych w ostatnich dniach roszczeniach terytorialnych członków rządu w Rabacie wobec Hiszpanii dotyczących Ceuty i Melilli.

Bezrobocie i beznadzieja, czyli przerażająca twarz Maroka. Młodzi ludzie wolą stąd uciekaćMaroko

Przed północą grupa kilkuset mieszkańców Ceuty skierowała się w stronę plaży Trampolin, na której koczują liczni migranci, wykrzykując w ich stronę obraźliwe hasła. Obie grupy rozdzieliła policja. Późnym wieczorem mniejsze protesty przeciwko licznej obecności migrantów, głównie Marokańczyków, odbywały się na kilku innych ulicach Ceuty.

Pod koniec lipca (z 30 na 31), przy biernej postawie marokańskich służb granicznych, do Ceuty wdarło się ok. 80 tys. migrantów. Choć w ciągu kolejnych dni do Maroka zawróciło ponad 70 tys. osób, to wciąż tysiące nielegalnych przybyszów koczują w miejscach publicznych, m.in. na ulicach, plaży i cmentarzu.

Wtargnięcie migrantów zapoczątkowało poważny kryzys migracyjny. Według szacunków pozarządowej organizacji praw człowieka Caminando Fronteras w trakcie masowej przeprawy do Ceuty pod koniec lipca zginęło co najmniej 145 osób.