Jakub L. został doprowadzony przez małopolskich policjantów do sądu rodzinnego 26 sierpnia. Był jednym z zatrzymanych w związku z brutalnym pobiciem Jakuba C. ps. Yankes, do którego doszło na osiedlu Willowym w Krakowie.

Według informacji uzyskanych przez Wirtualną Polskę sąd uznał, że nie ma podstaw do skierowania 16-latka do schroniska dla nieletnich ani do objęcia go nadzorem. W efekcie Jakub L. opuścił sąd jako osoba wolna.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie ds. cywilnych, sędzia Zbigniew Zgud, potwierdził, że wobec nastolatka sąd nie zastosował żadnych środków przewidzianych w ustawie o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich.

Sąd nagle zmienia decyzję

Jakub L. od pewnego czasu przebywał na urlopie z młodzieżowego ośrodka wychowawczego, do którego trafił z powodu wcześniejszych konfliktów z prawem. Sąd miał możliwość zakończenia urlopu jednym postanowieniem, jednak nie skorzystał z tej opcji. Urlop 16-latka miał trwać do najbliższego poniedziałku, co oznaczało, że przez kilka dni mógł on swobodnie przebywać poza placówką.

Lata, które niosły śmierć. Wojna gangów w KrakowieKibole na osiedlu Tysiąclecia. Zdjęcie z 2018 r.

W tym czasie istniało ryzyko, że Jakub L. mógłby próbować wpływać na świadków, opuścić kraj lub w inny sposób utrudniać prowadzone śledztwo. Dopiero po pytaniach skierowanych przez dziennikarzy Wirtualnej Polski sędzia Zgud poinformował, że urlop ostatecznie został uchylony i nastolatek ma wrócić do ośrodka wychowawczego.

Śmiertelne pobicie w KrakowieDo dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na osiedlu Willowym w Nowej Hucie w Krakowie. 36-letni mężczyzna został zaatakowany przez grupę pięciu osób. Gdy upadł na chodnik, napastnicy zaczęli go bić i kopać. Mieli również przy sobie ostre narzędzia. Na miejsce przyjechały służby ratunkowe wezwane przez świadka, jednak mimo udzielonej pomocy 36-latek zmarł w karetce.