Gen. Drewniak komentuje wizytę szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Gość Onetu pytany był o cel rozmów. — Z tego, co udało się dowiedzieć z różnych doniesień, raczej był to jasny sygnał od USA o tym, o czym się mówi w przestrzeni medialnej od kilku tygodni, czyli o próbie eskalacji rosyjskiej. Myślę, że USA jasno przekazały swoje stanowisko, że próby jakiejkolwiek eskalacji w kierunku krajów bałtyckich czy Morza Bałtyckiego będą mocno oceniane przez Stany Zjednoczone — wskazuje ekspert.— Te różne sytuacje, że może Rosja liczyć, że może NATO jest słabsze, że trwają pewne rozmowy wewnątrz NATO, nie wpływają na to, jak Amerykanie postrzegają bezpieczeństwo w Europie. — Myślę, że to był jasny przekaz dla Rosji — dodaje Drewniak.Nowe doniesienia o celu wizyty szefa CIA w Rosji. „Służyła ostrzeżeniu przed atakiem na NATO”John Ratcliffe; Kreml w tleAmerykanie wiedzą więcej? „Mogli dostać sygnały”

Były inspektor Sił Powietrznych dopytywany był o to, czy wizyta ta jest znakiem, że USA wiedzą więcej o planach Rosji. Generał przyznaje, że jest to możliwe. — Amerykanie mają chyba najbardziej rozbudowany system wywiadowczy na świecie i mogą posiadać informacje, których europejska część NATO nie ma i ta szybka, niespodziewana wizyta szefa CIA może się z tym wiązać — stwierdza.

Ocenia, że może być tak, że Amerykanie „dostali jakieś sygnały ze swoich aktywów rozpoznawczych i szef CIA jasno powiedział Kremlowi: nie róbcie tego, nie idźcie tą drogą, bo to się spotka z naszą zdecydowaną odpowiedzią”.

Po co szef CIA był w Moskwie? „Dla świata byłoby gorzej, gdyby nie rozmawiali”Kreml i szef CIA John RatcliffeW NATO jest konsensus? Chodzi o działania wobec Rosji

Gen. ocenia także gotowość NATO na potencjalną eskalację ze strony Rosji. — Jeżeli planiści wojskowi [Sojuszu] już nad tym pracują i ujmują to w planach wojskowych, to znaczy, że jest zgoda polityczna, bo Sojusz jest strukturą polityczno-wojskową i żeby wojsko zaczęło planować jakiekolwiek działania o takim wymiarze, musi być konsensus polityczny — mówi ekspert.

Zaznacza, że dużym sukcesem jest, że osiągnięto „konsensus polityczny, że po ataku rosyjskim przystępujemy do obrony i obniżenia potencjału rosyjskiego na danym kierunku”. Wyjaśnia, że chodzi o ataki na infrastrukturę krytyczną, centra dowodzenia czy obiekty energetyczne na zapleczu frontu.