Afera dotycząca Zondacrypto wstrząsnęła również środowiskiem sportu. Firma była powiązana z wieloma polskimi klubami i co najistotniejsze — Polskim Komitetem Olimpijskim. To właśnie z powodu kłopotów giełdy, wypłata premii dla olimpijczyków, które finalnie zostały wypłacone, przez kilka tygodni stała pod znakiem zapytania.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co więcej, w czwartkowe przedpołudnie został zatrzymany prezes PKOl Radosław Piesiewicz, a jak potwierdza minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, ma to związek właśnie ze sprawą upadłej giełdy.

Kancelaria prezydenta reaguje

Głos w sprawie ostatnich doniesień dotyczących Zondacrypto zabrał rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz. — Przez ostatnie dwa i pół roku rządzący nic nie robili, żeby skontrolować działalność takich firm jak Zondacrypto, która działała na terenie Rzeczypospolitej. Służby, prokuratura umarzały dwukrotnie śledztwa. Więc ta odpowiedzialność polityczna tak naprawdę w dużej mierze spoczywa także na Premierze Donaldzie Tusku i jego ministrach — powiedział.

— Niech prokuratura to wyjaśni, a nie koncentrujmy się w tej chwili na wpisach jednego czy drugiego mecenasa, jakichś niedomówieniach. Poczekajmy, niech prokuratura obiektywnie rozstrzygnie, zbierze materiał dowodowy i przedstawi go sądowi. Później sąd się tym zajmie — dodał.