Do niebezpiecznej sytuacji doszło w środę (26 sierpnia) w rejonie skrzyżowania ulic Radziwiłłowskiej i Lubicz. Strażnicy miejscy podczas kontroli miejsca, w którym przebywają osoby w kryzysie bezdomności, zauważyli mężczyznę znajdującego się za ogrodzeniem kładki dla pieszych.
Mężczyzna był w bardzo złym stanie. Wyraźnie osłabiony, trząsł się z zimna, a kontakt z nim był mocno ograniczony. Strażnicy natychmiast chcieli udzielić mu pomocy, jednak dostęp do niego blokowało metalowe ogrodzenie. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną. Strażacy, aby umożliwić ratownikom dotarcie do mężczyzny, odgięli jeden z metalowych prętów ogrodzenia. Po uzyskaniu dostępu do poszkodowanego ratownicy sprawdzili jego stan. Pomiar temperatury wykazał, że mężczyzna znajdował się w stanie hipotermii, czyli niebezpiecznego wychłodzenia organizmu.
Mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala. Interwencja po raz kolejny pokazała, jak szybko wychłodzenie może stać się zagrożeniem dla życia. Szczególnie narażone są osoby pozostające bez dachu nad głową, które podczas niskich temperatur często nie mają możliwości schronienia się w bezpiecznym, ogrzewanym miejscu.