Obiecywali przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. w zaledwie 0,9 s, ale wyhamowali do zera. Prawie, bo po masowych zwolnieniach z liczącego 1000 osób zespołu zostało jeszcze kilkudziesięciu pracowników. Ich zadaniem nie jest jednak „dowiezienie” projektu „Gwiaździstego Nieba”, lecz… zgaszenie świateł i zamknięcie drzwi. Efektowne odrzutowe superauta Dreame okazały się wydmuszkami i właśnie na dobre znikają z planu rozwoju marki.
Samochód Dreame zjeżdża na pobocze
Chiński gigant kojarzony ze sprzętem domowym kończy motoryzacyjną przygodę. Nie trwała długo, bo zaczął ją… zaledwie rok temu — w sierpniu 2025 r. Producent znany wówczas z odkurzaczy, suszarek i robotów czyszczących chciał dołączyć do swojego portfolio hiperauto, które miało przebić wszystko, co dotychczas widzieliśmy w tej branży.
I to spektakularnie, bo Dreame deklarowało, że jego „auto odrzutowe” będzie przełomem w transporcie cywilnym. Pokazana w styczniu 2026 r. podczas targów CES w Las Vegas Nebula Next 01 Jet Edition miała rozpędzać się od 0 do 100 km na godz. w niecałą sekundę (sic!). Po co? Nie do końca wiadomo — chyba tylko z powodów wizerunkowych. Producent obiecywał napęd o maksymalnym ciągu 100 kN i przełomową baterię ze stałym elektrolitem zapewniającą 550 km zasięgu. Rzecz w tym, że wystawione w Las Vegas auto było… puste w środku.
Ile kosztują używane chińskie SUV-y?
Sprawdziłem, czy zakup takiego auta ma sens. Okazji nie brakuje
Czy Dreame zbudowało samochód (jakikolwiek)?
Serwis Carnewschina.com dowiedział się od byłych pracowników działu motoryzacyjnego Dreame, że rzekomy prototyp był w rzeczywistości zdalnie przesuwaną po scenie wydmuszką pozbawioną nawet podwozia. Makieta miała zostać zakupiona za kilkaset tysięcy dol. w jednej z szanghajskich firm modelarskich. Wystarczyło dodać silniki odrzutowe i „show” było gotowe.
Zresztą zdaniem pracowników projekt „Gwiaździstego Nieba” miał służyć przede wszystkim promocji i pozyskiwaniu subsydiów państwowych. Mimo deklaracji o gotowości do budowy fabryki pod Berlinem w pobliżu Gigafactory Tesli rzeczywiste plany produkcyjne były odległe.
Dreame
Supersamochód Dreame Nebula 2 inspirowany Bugatti Mistral
Osoby zatrudnione w tym projekcie były też zaskoczone odwrotną kolejnością działań — Dreame z początku nie inwestowało w badania i rozwój, ale tylko otoczkę, która miała doprowadzić do pozyskania dofinansowania. Nagle perspektywa wsparcia projektu państwowymi środkami stała się odległa, więc Yu Hao, prezes firmy, po prostu zrezygnował z tego pomysłu i zaczął zwalniać załogę.
Dlaczego Dreame rezygnuje z produkcji hipersamochodu?Chińskiego samochodu przyszłości nie będzie, bo zablokowała go… teraźniejszość. Co konkretnie? Odcięcie dostępu do rządowych grantów po kontroli przeprowadzonej przez lokalne władze. Po śledztwie w sprawie wykorzystania środków inwestycyjnych regulatorzy zakręcili kurek i pieniądze przestały płynąć do firmy Dreame.
W rozmowie z Reutersem chińska firma oficjalnie potwierdziła zmianę strategii. Przekazała jednak agencji, że odchodzi od pomysłu zbudowania auta z powodu długotrwałego procesu projektowego, skali niezbędnych inwestycji i wymagającej konkurencji na rynku motoryzacyjnym.
Dreame twierdzi, że rezygnuje w odpowiednim momencie — projekt został zatrzymany przed największymi inwestycjami, dzięki czemu finanse firmy powinny wyjść z tego obronną ręką. Chińczycy powiedzieli, że skupią się na kluczowych obszarach działalności, czyli na tym, na czym znają się najlepiej: automatycznych odkurzaczach, suszarkach oraz robotach czyszczących i koszących.