E-dziennik zablokowany. Weto Nawrockiego
Rozwiązania zawarte w nowelizacji ustaw: Prawo oświatowe oraz o systemie informacji oświatowej dawały umożliwić przeprowadzenia w roku szkolnym 2026/2027 pilotażu e-dziennika w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.
Redakcja poleca
Rozwiązanie, zintegrowane z Systemem Informacji Oświatowej (SIO), miało być alternatywą dla istniejących na rynku komercyjnych dzienników elektronicznych.
– Sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci e-dziennika jest słuszna i powinna być realizowana – oświadczył prezydent Karol Nawrocki uzasadniając weto. Podkreślił jednak, że niezrozumiały jest sposób podejścia resortu edukacji do realizacji wdrożenia tych rozwiązań.
Rząd odpowiada prezydentowi
Kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowych nie szczędzi słów krytyki po tej decyzji. „Lobbystyczne weto do ustawy o bezpłatnym, państwowym e-dzienniku” – napisała na platformie X ministra Barbara Nowacka.
Według wiceszefowej MEN Katarzyny Lubnauer weto oznacza, że „rodzice nadal mogą płacić za pełne funkcje komercyjnych aplikacji; dane o uczniach, ich ocenach i frekwencji pozostaną na serwerach prywatnych firm; nie ruszy bezpłatna, państwowa i bezpieczniejsza alternatywa”.
Wiceministra dodała, że cenę za decyzję głowy państwa zapłacą „rodzice i dzieciaki”.
Redakcja polecaGawkowski: głupota
„To jest weto przeciwko cyfryzacji polskiej szkoły i bezpieczeństwu danych naszych dzieci” – oświadczył z kolei Krzysztof Gawkowski. Wicepremier i minister cyfryzacji uznał zablokowanie zmian za prezent dla zagranicznego biznesu.
Jak zaznaczył, obecnie dane uczniów, nauczycieli i rodziców są w prywatnych rękach zagranicznych dostawców. „Państwo chciało wziąć za te dane odpowiedzialność. Prezydent woli oddać dane dzieci zagranicznym firmom” – napisał w mediach społecznościowych.
Uznał weto za prezent dla zagranicznego biznesu. „Wygrał lobbing. Przegrała polska szkoła. Wstyd Prezydencie Nawrocki. I głupota!” – podsumował.
Redakcja poleca