— Ja nigdy się nie zgodzę z tym przekonaniem, że w polityce liczy się wyłącznie siła, skuteczność i cwaniactwo. Nie zgodzę się z tym, że jak ktoś jest silny, to może wyłudzić od kogoś bezradnego, starego mieszkanie, ktoś może machać pięścią i straszyć dziennikarza. Nie zgodzę się z tym, że państwo organizuje się niczym mafia po to, żeby w świetle dnia, bez żadnego wstydu okradać własny naród, własne państwo — powiedział Donald Tusk na Campusie Polska Przyszłości.

Premier najwyraźniej nawiązywał do sprawy kawalerki pana Jerzego Ż., którą Karol Nawrocki miał przejąć w niejasnych okolicznościach, a także do słownego starcia prezydenta z dziennikarzem TVN24.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoTusk uderza w PiS i Konfederację. „Martwmy się o nich”

Tusk ostrzegał również przed skrajną prawicą w Polsce i Europie. — Kiedy Hitler dochodził do władzy — nie porównuję, to nie jest analogia historyczna, ale pewien mechanizm działa w podobny sposób na przestrzeni dziejów — to dość otwarcie wypisywał i mówił rzeczy, które później zrobił. Wygrywał wybory, bo ludzie słyszeli tylko to, co chcieli usłyszeć, a przede wszystkim widzieli gościa, który powiedział: „jestem silny, Żydzi was okradają, bolszewicy chcą was wykończyć, dajcie 100 proc. władzy, zrobię z tym porządek”. Pamiętajcie o tym, bo ta lekcja ma naprawdę niestety uniwersalny charakter — stwierdził.

— Nie dajcie sobie wmówić, bo to byłaby rzeczywista kapitulacja, że jak jest trend, to przeciwko trendowi nie ma co występować. Dzisiaj jest trend na całym świecie, szczególnie w Europie, na radykalną prawicę, no to nie ma się co temu stawiać. Przeczekamy albo się zapiszemy do tego trendu, bo fajnie jest też być po stronie silniejszego, wtedy kiedy on sprawia wrażenie silniejszego. Wy bądźcie silniejsi — zwrócił się szef rządu do publiczności.

Kogo dotknie wybuch afery Zondacrypto? Jeden polityk może zyskać

PRZECZYTAJ CAŁY TEKST

Od lewej: Sławomir Mentzen, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Braun

— Nie ma ważniejszej rzeczy, umieć powiedzieć: nie ma zgody na kłamstwo, nie ma zgody na przemoc, nie ma zgody na pogardę — mówił Tusk i dodawał: „Europa wytrwała w pokoju, ponieważ przez dekady miała jedno przykazanie — faszyzm, przemoc, rasizm, ksenofobia, antysemityzm, przyniosły śmierć milionom ludzi i spowodowały piekło na ziemi”.

— Martwmy się o tych, którzy w Polsce dzisiaj mają 15, 20, 25 proc. poparcia, którzy jawnie już w tej chwili stanowią opcję prorosyjską i antyukraińską w obliczu wojny. To zagrożenie fundamentalne dla nas wszystkich, dla naszego życia, dla niepodległości państwa polskiego. Tu nie może być żadnego, najmniejszego wahania. Partia Brauna, część partii Bosaka, część PiS, to są ludzie, którzy Polskę sprzedadzą w pięć minut, czy z głupoty, czy dla zdrady, czy dla pieniędzy, czy dla jakiejś ideologii, ale to będzie oznaczało tak naprawdę realne zagrożenie dla fundamentów naszego państwa — zapewniał premier.