Informacja o tym, że Joanna Jabłczyńska nie pojawi się w najnowszej odsłonie historii Judyty, wywołała spore poruszenie wśród fanów. Aktorka od początku nie ukrywała, że jest rozczarowana decyzją produkcji. W ostatnich dniach w rozmowach z mediami opowiadała o swoich emocjach, a teraz postanowiła powiedzieć jeszcze więcej.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoJoanna Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji „Nigdy w życiu”. Odsłania kulisy rozmów
Jabłczyńska opublikowała na Instagramie nagranie, w którym wprost odniosła się do sytuacji. Jak zaznaczyła, długo zastanawiała się, czy w ogóle zdecydować się na publikację materiału.
„Jeżeli jednak go widzicie, to znaczy po pierwsze, że się odważyłam go opublikować, a po drugie, że już wiecie, że w najnowszej ekranizacji książki Katarzyny Grocholi nie usłyszycie w moim wykonaniu tych słów” — wyznała, dodając fragment kultowego filmu, w którym mówi „Antonina jestem”.

Joanna Jabłczyńska podkreśliła, jak silnie przez lata była związana z „Nigdy w życiu!”. Aktorka przypomniała, że wielokrotnie wracała w wywiadach do produkcji, a także uczestniczyła w wydarzeniach związanych z jej jubileuszem.
Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że może powstać ekranizacja beze mnie, powiedziałabym krótko: „Nigdy w życiu”
— stwierdziła.
Jej zdaniem trudno znaleźć osobę, która byłaby równie mocno związana z filmem i tak konsekwentnie podkreślała swoje przywiązanie do produkcji. „Nie ma drugiej tak lojalnej osoby wobec tej produkcji, która tak często wspomina »Nigdy w życiu«, która jest zapraszana na dwudziestolecie, udziela wywiadów na ten temat” — mówiła.
Najbardziej zaskakujący fragment wypowiedzi Jabłczyńskiej dotyczy kulis jej rozmów z twórcami nowej produkcji. Aktorka twierdzi, że jej udział w filmie początkowo naprawdę brano pod uwagę.
Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu. Byłam na spotkaniu z reżyserem, miałam wstępnie ustalone terminy nagrań i poznałam mojego potencjalnego partnera do grania w filmie. A następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle
— wyjawiła.
Aktorka odniosła się również do wcześniejszych decyzji dotyczących obsady. Jak wynika z jej relacji, w pewnym momencie sama miała postawić warunek związany z udziałem pozostałych aktorów znanych z pierwszej części. „Kiedy dowiedziałam się, że nie będzie aktorów z pierwszej części, lojalnie powiedziałam, iż w niej nie zagram” — wyjaśniła.
„Z tej cytryny lemoniady nie wycisnę”
Aktorka nie zamierza jednak przemilczeć całej sytuacji. W opublikowanym nagraniu podkreśliła, że dziś jest gotowa mówić o swoich emocjach otwarcie, nawet jeśli może ją to kosztować.
„Cieszę się, że jestem już w takim momencie w swoim życiu, że powiem to wprost, niezależnie od tego, jakie będą konsekwencje” — dodała. Na koniec Joanna Jabłczyńska zwróciła się również do swoich obserwatorów. Przyznała, że część osób może podzielać jej ocenę sytuacji, ale jednocześnie podkreśliła, że ostateczna decyzja należała do produkcji.
„Pewnie część z was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można. Natomiast jak widać, produkcja uznała, »A właśnie, że tak«. Z tej cytryny lemoniady nie wycisnę” — podsumowała.

mwmedia / MW Media
Joanna Jabłczyńska

Niemiec / AKPA
Joanna Jabłczyńska i Danuta Stenka na planie „Nigdy w życiu’
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.