W zeszłym roku prokurator Julien Moinil domagał się większych środków na walkę z przemocą związaną z narkotykami, która nęka stolicę Belgii. — Jednak żądania te absolutnie nie zostały potraktowane poważnie — powiedział Moinil w piątek, wypowiadając się w następstwie nowej serii strzelanin. — Nie widzę żadnej reakcji — żadnej konkretnej pomocy — kontynuował.
W stolicy Belgii miała ostatnio miejsce fala przemocy w różnych dzielnicach, w tym atak na posterunek policji w Anderlecht oraz liczne strzelaniny w Molenbeek i Saint-Gilles.
— Jak widać, ta piekielna seria, trwająca już od kilku lat, nadal się utrzymuje — powiedział Moinil, dodając, że w 2026 r. w Brukseli odnotowano już 69 incydentów z użyciem broni palnej, w porównaniu ze 102, które miały miejsce w 2025 r.
Incydenty zgłoszone w Saint-Gilles były związane z walką między dwoma gangami zajmującymi się handlem narkotykami. Mimo to w ogniu krzyżowym znaleźli się niewinni obywatele — zauważył prokurator. Podczas jednego z ataków klienci pizzerii musieli szukać schronienia przed latającymi kulami.
Premier Belgii Bart De Wever zwołał w piątek po południu spotkanie ze służbami bezpieczeństwa kraju, aby omówić strzelaniny związane z narkotykami, donosi „Le Soir”.
„Każdy może zostać postrzelony”
— Dzisiaj, jako prokurator, martwię się o obywateli, ponieważ to, na co zwracałem uwagę — że każdy może zostać postrzelony — okazało się prawdą — ostrzegł prokurator.
Od 2025 r. policja aresztowała 93 dorosłych i 14 nieletnich podejrzanych; zamknęła 350 sklepów; oraz skonfiskowała 3 500 luksusowych samochodów — którymi, jak twierdzi Moinil, handlarze lubią jeździć po Brukseli — a kilka tysięcy osób zostało ukaranych. Do czwartku prokuratura skonfiskowała również 203 mln euro (880 mln zł) od przestępców w stolicy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Pracujemy niestrudzenie, dysponując ograniczonymi zasobami, ponieważ pomimo tego kryzysu nie otrzymałem żadnych dodatkowych środków — kontynuował Moinil. Zaznaczył, że 10 mln euro (43 mln zł) dodatkowych funduszy, o które wnioskował w celu zintensyfikowania walki z przemocą narkotykową, nie było kwotą „wygórowaną” w porównaniu z już skonfiskowanymi 203 mln euro (880 mln zł).
Mafia w sercu Europy. Belgia zamienia się w narkopaństwo. „Od morderstw, tortur i porwań po groźby i ataki”
Moinil wezwał również do wprowadzenia surowszych środków wobec osób bez dokumentów i nieletnich zaangażowanych w przestępstwa, twierdząc, że osoby te stanowią „tanią i łatwo dostępną siłę roboczą” dla gangów narkotykowych, oraz ostrzegając przed poważnymi lukami w egzekwowaniu prawa.
Wezwał również do zapewnienia lepszych środków na pomoc osobom uzależnionym od narkotyków; zwiększenia zasobów federalnej policji sądowej, która — jak powiedział — boryka się z niedoborem 80 śledczych; oraz zacieśnienia współpracy międzynarodowej w celu ścigania przywódców największych gangów, którzy — jak stwierdził — przebywają albo w więzieniu, albo za granicą.
— Mogę tylko mieć nadzieję, że walka [z przestępczością narkotykową] oraz wysiłki władz politycznych mające na celu jej wzmocnienie będą przebiegać w szybszym tempie niż renowacja Pałacu Sprawiedliwości — powiedział Moinil.