FOT. PRESSFOCUS
Początek sezonu w wykonaniu Wisły Płock jest bardzo daleki od oczekiwań. Nafciarze grają bardzo źle i przegrali trzecie spotkanie z rzędu. Stołek na którym zasiada Adam Majewski z pewnością robi się coraz gorętszy.
W piątek Nafciarze przegrali na własnym stadionie z Koroną Kielce 0:2. Była to już trzecia ligowa porażka z rzędu zespołu prowadzonego przez Adama Majewskiego. Ponadto Wisła zagrała bardzo słaby mecz, bez jakiejkolwiek piłkarskiej jakości.
Podobnie było w poprzednich meczach. Seria zaczęła się od przegranej 1:2 z Wisłą Kraków. Później płocczanie zostali rozbici przez GKS Katowice aż 0:5, a teraz nie zdobyli nawet bramki przeciwko Koronie. Po pięciu rozegranych spotkaniach mają więc tylko cztery punkty.
Pozycja Adama Majewskiego bardzo osłabła i margines błędu skurczył się do minimum. Na razie nie pojawiły się żadne informacje, że władze Wisły rozważają zwolnienie Majewskiego, ale istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że kolejne mecze będą dla 52-latka grą o posadę.
Przy kolejnych porażkach trudno będzie uniknąć pytań o zmianę na ławce trenerskiej. Warto przypomnieć, że 7 września Wisła zagra na wyjeździe z Pogonią Szczecin, następnie podejmie Cracovię, a później zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.