Rada Miasta Lublina uchwaliła plan ogólny, który ma wyznaczać ramy przyszłego zagospodarowania przestrzennego miasta. Dokument ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. i stać się podstawą dalszych prac planistycznych.
Rada Miasta Lublina przyjęła plan ogólny stosunkiem głosów 18 za i 12 przeciw, a dokument zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.
Plan ogólny określa ramy zagospodarowania przestrzeni, m.in. funkcje terenów, strefy zieleni i rekreacji, komunikację oraz parametry zabudowy w Lublinie.
PiS krytykuje konsultacje i ryzyko „dogęszczania”. Prezydent Krzysztof Żuk odpiera zarzuty i podkreśla, że plan nie likwiduje zieleni ani nie zmienia już uchwalonych MPZP.
Plan ogólny Lublina: co określa i jakie daje ramy?
Za przyjęciem planu ogólnego miasta Lublin głosowało 18 radnych, 12 było przeciw.
Plan ogólny wyznacza ramy dla przyszłego zagospodarowania przestrzeni Lublina, m.in. określa dopuszczalne funkcje różnych terenów w poszczególnych częściach miasta. Wskazuje np., na których terenach jest możliwa zabudowa mieszkaniowa, gdzie może być teren przeznaczony dla usług, handlu wielkopowierzchniowego, gdzie są strefy komunikacyjne, obszary zieleni i rekreacji, cmentarze. Określa także np. dopuszczalną wysokość i powierzchnię zabudowy.
Radni PiS, którzy zagłosowali przeciwko uchwaleniu planu, zarzucali władzom miasta m.in., że konsultacje społeczne były zbyt krótkie, że nie uwzględniono zdecydowanej większości uwag zgłoszonych do planu przez mieszkańców, a zapisy planu w wielu miejscach pozwalają na „dogęszczanie” istniejącej zabudowy kosztem np. terenów zielonych czy parkingów. Ich zdaniem będzie to sprzyjać interesom wąskiej grupy deweloperów, a nie mieszkańcom.
Radny Tomasz Pitucha (PiS) podnosił, że plan zakłada rosnące potrzeby mieszkaniowe w mieście, podczas gdy według prognoz GUS liczba ludności w Lublinie będzie spadać, a ponadto rośnie trend suburbanizacji, czyli wyprowadzania się mieszkańców z miast na wieś do ościennych gmin. Jego zdaniem przyjęta w planie ogólnym metodologia „dogęszczania” zabudowy pogorszy warunki życia mieszkańców. Jak tłumaczył, radni, troszcząc się o rozwój i przyszłość miasta, muszą dbać o mieszkańców „żyjących tu i teraz”, a nie tylko o tych, którzy będą w przyszłości i nie wiadomo, czy będą.
Przewodniczący klubu PiS Robert Derewenda powiedział, że plan ogólny to dobry pomysł pod warunkiem, że służy nie wąskiej grupie, która będzie mogła zarobić, ale miastu i mieszkańcom, i np. proponuje lepsze rozwiązania komunikacyjne czy miejsca dla rozwoju przemysłu.
– Brakuje spojrzenia odpowiedzialnego na pokolenia – powiedział.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk powiedział, że prace nad planem zaczęły się jeszcze w 2024 r. W tym czasie były możliwości m.in. składania wniosków czy uwag, a zarzut opozycji o brak partycypacji społecznej jest – jego zdaniem – kłamliwy. Także teza o tym, że na planie ogólnym ma zyskiwać wąska grupa deweloperów, jest w ocenie prezydenta „propagandą polityczną”.
Spór o „dogęszczanie” i zieleń. Co odpowiada ratusz?
Według władz miasta plan nie „dogęszcza” istniejących osiedli nową zabudową mieszkaniową i nie likwiduje istniejących terenów zielonych ani infrastruktury, np. parkingów, a strefa zieleni i rekreacji ma łącznie 2097 ha (o 390 ha więcej niż w obowiązującym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego).
Jak tłumaczył Żuk, plan ogólny nie zmienia już uchwalonych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które obejmują obecnie 80 proc. powierzchni miasta.
Po uchwaleniu planu ogólnego nie znikną parki, place zabaw czy parkingi. (…) Plan ogólny to dokument wyznaczający kierunki rozwoju Lublina, a nie plan budowy konkretnych obiektów
– powiedział.
Żuk dodał, że mieszkańcy, którzy wyprowadzają się do ościennych gmin, na ogół nadal pracują w mieście, a ich dzieci chodzą tu do szkoły i często potem w tym mieście zostają. Ponadto, jak wskazywał, ludzie chcą większych mieszkań i kompleksowych rozwiązań w dostępie do usług.
– Będziemy te procesy obserwowali. (…) To inwestorzy budują mieszkania na własne ryzyko i za własne środki (…). Plan ogólny może i zapewne będzie zmieniany, żeby lepiej dostosować te funkcje do potrzeb mieszkańców – zaznaczył prezydent.
Kiedy plan ogólny wejdzie w życie i co dalej z MPZP?
Uchwalony plan ogólny wejdzie w życie 1 stycznia 2027 r. Ma to dać czas mieszkańcom i wszystkim zainteresowanym na zapoznanie się z nowymi zasadami planowania, a także umożliwić dokończenie prac nad miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, które są już po wyłożeniu lub w trakcie procedowania.
Do uchwalenia planów ogólnych zobligowane są wszystkie samorządy w kraju. Plany ogólne, czyli cyfrowe dokumenty planistyczne, mają zastąpić dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, których termin obowiązywania kończy się 31 sierpnia.



