Wściekły był Ante Simundza po meczu Śląska Wrocław w Warszawie. I trudno się dziwić – jego zespół powinien wygrać z Legią, ale przy wyniku 1:0 nie wykorzystał dwóch stuprocentowych sytuacji. To zemściło się w doliczonym czasie i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem.
– Co powiedzieć po takim meczu? Myślę, że byliśmy lepszym zespołem, mieliśmy lepsze okazje. Musimy taki mecz wygrać, ale to jest piłka nożna. Jestem jednak dumny ze swojej drużyny – mówił trener Simundza na konferencji prasowej.
Rozczarowanie we wrocławskim zespole było duże. – Tracąc gola w ostatniej minucie musisz być rozczarowany. Z drugiej strony jestem dumny z drużyny – przyznał trener Śląska.
ZOBACZ WIDEO: Grabara będzie gwiazdą Juve. „Nie mam wątpliwości”
Trener Simundza nie chciał wyróżniać indywidualnie żadnego z zawodników.
– Wszyscy pokazali się z dobrej strony. Wyglądaliśmy dziś jak poważny zespół, który może walczyć w Ekstraklasie. Co ważne: nie jesteśmy tym faktem usatysfakcjonowani, musimy dalej ciężko pracować – przyznał szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.
Mimo iż w Śląsku jest rozczarowanie, to jednak remis na boisku lidera jest dla beniaminka bardzo cenny w kontekście dalszej walki w Ekstraklasie.
– To był jeden z naszych najlepszych występów w tym sezonie. W każdym meczu musimy być na takim poziomie motywacji, pasji i walki, jeśli chcemy odnieść sukces w Ekstraklasie. To dla mnie bardzo ważne, że jesteśmy źli i smutni, że dziś nie wygraliśmy – mówił trener Simundza.