Aktualności

Anglia przed Hiszpanią. A jak wypada PKO BP Ekstraklasa na tle innych lig w europejskich pucharach?

29.08.2026 09:26

Aż dziewięć angielskich klubów znalazło się w tegorocznych rozgrywkach klubowych pod egidą UEFA. Hiszpania ma o jednego przedstawiciela mniej, a po siedem zespołów wystawiają Niemcy, Włochy i Francja. Polska znalazła się w grupie krajów, które mają po dwóch reprezentantów.

2023.09.28 Poznan Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024 Lech Poznan - Rakow Czestochowa N/z Kibice Lecha Poznan kibic fani fans fan supporters Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2023.09.28 Poznan
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2023/2024 
Lech Poznan - Rakow Czestochowa 
Kibice Lecha Poznan kibic fani fans fan supporters 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Autor zdjęcia: PressFocus

LinkedIn Follow Button – Article Embed

Zestawienie przygotowane przez European Leagues pokazuje liczbę klubów z poszczególnych lig członkowskich, które zakwalifikowały się do wszystkich trzech europejskich rozgrywek – Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz Ligi Konferencji. Na szczycie zestawienia znajduje się Premier League, która ma aż dziewięciu przedstawicieli. Anglicy wyprzedzają Hiszpanów, których reprezentuje osiem klubów. Za nimi znalazły się Bundesliga, Serie A oraz Ligue 1 – każda z tych lig ma po siedmiu przedstawicieli.

Oznacza to, że pięć najmocniej reprezentowanych lig dostarcza łącznie 38 z 97 klubów uwzględnionych w zestawieniu. To niemal 40 procent całej stawki. Na kolejnej pozycji znalazła się holenderska Eredivisie, z sześcioma klubami. Portugalia i Belgia mają po pięciu przedstawicieli, natomiast po cztery kluby wystawiają ligi duńska, czeska, grecka, norweska i turecka. Jeszcze niżej znajduje się Austria z trzema zespołami.

Polska z dwoma przedstawicielami

Ekstraklasa ma dwóch przedstawicieli (Jagiellonię Białystok i Lecha Poznań) w europejskich pucharach, w drugich co do prestiżu zmaganiach: Lidze Europy, ponieważ GKS Katowice, Górnik Zabrze i Raków Częstochowa odpadli w eliminacjach. Taki sam wynik osiągnęły ligi Bułgarii, Szkocji i Szwajcarii. Przyczyniły się do tego poniekąd polskie kluby, gdyż Jagiellonia wyeliminowała dość niespodziewanie ekipę Rangers FC, natomiast FC Thun musiał uznać wyższość Lecha.

Polska jest więc wyraźnie za ligami, które mogą wystawić cztery lub pięć zespołów, ale jednocześnie nie znajduje się na samym końcu zestawienia. Aż kilkanaście lig ma bowiem tylko jednego reprezentanta. W tej grupie znalazły się m.in. rozgrywki Albanii, Azerbejdżanu, Finlandii, Izraela, Kazachstanu, Łotwy, Rumunii, Serbii, Słowacji, Szwecji i Ukrainy. Dwa polskie kluby oznaczają, że Ekstraklasa odpowiada za niewielką, ale istotną część całej europejskiej stawki. Każdy dodatkowy klub w fazie ligowej europejskich rozgrywek ma dla Polski znaczenie zarówno sportowe, jak i finansowe.

Dystans do najlepszych jest jednak bardzo duży

Różnica pomiędzy Polską a największymi ligami jest wyraźna. Anglia ma 4,5 raza więcej przedstawicieli niż Polska, Hiszpania cztery razy więcej, a Niemcy, Włochy i Francja – trzy i pół raza więcej. Nie oznacza to oczywiście, że angielski czy hiszpański futbol jest dokładnie tyle razy silniejszy od polskiego. Liczba uczestników jest przede wszystkim efektem pozycji poszczególnych federacji w rankingu UEFA i zasad kwalifikacji do europejskich rozgrywek.

Pokazuje jednak skalę różnic pomiędzy poszczególnymi rynkami. Dla Polski szczególnie ważne jest to, że każdy sezon z dobrymi wynikami klubów może poprawiać sytuację Ekstraklasy w kolejnych latach. Z kolei słabe występy szybko odbijają się na pozycji całej ligi.

Europa coraz mocniej się rozwarstwia

Grafika dobrze pokazuje również szerszy trend. Na jednym końcu znajduje się Premier League z dziewięcioma klubami, a na drugim ligi, które mają zaledwie jednego reprezentanta. Pomiędzy nimi jest kilka wyraźnych poziomów. Największe ligi Europy mają od siedmiu do dziewięciu przedstawicieli, mocne ligi drugiego szeregu – od czterech do sześciu, natomiast Polska należy do grupy rozgrywek, które wprowadzają do europejskich pucharów zaledwie dwa zespoły.

Dla Ekstraklasy oznacza to, że droga do europejskiej czołówki nie prowadzi wyłącznie przez sukces jednego klubu. Potrzebne są regularne wyniki kilku polskich zespołów, zdobywanie punktów do rankingu UEFA i wykorzystywanie każdej kolejnej szansy na grę w fazie ligowej. Bo o sile ligi w Europie decyduje nie tylko to, kto zdobywa mistrzostwo Polski, ale również to, ile polskich klubów potrafi regularnie rywalizować jesienią w europejskich pucharach.

Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing