Donald Tusk odbył rozmowę z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Jak poinformował premier, dotyczyła ona sytuacji w regionie oraz na froncie ukraińsko-rosyjskim. „Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje” – napisał Donald Tusk w serwisie X.

Tusk: Musimy być przygotowani na różne scenariusze


Szef rządu ocenił, że Ukraina potrzebuje większego wsparcia w zakresie obrony powietrznej. Podkreślił, że ma to bezpośrednie znaczenie również dla bezpieczeństwa Polski, a odpowiedzialność za udzielenie pomocy spoczywa na całej Europie. „Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze” – ostrzegł premier.


Tusk dodał, że nie można wykluczyć rosyjskiej prowokacji wymierzonej w któregoś z członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie sprecyzował, jaką formę mogłyby przyjąć takie działania.

Fico: Bez Rosji nie będzie pokoju w Europie


Odmienne stanowisko przedstawił premier Słowacji Robert Fico. Jak cytuje dzisiaj słowackiego polityka rosyjska państwowa agencja TASS, premier Słowacji mówił na antenie telewizji TA3, że bezpieczeństwa w Europie nie można budować bez udziału Rosji. – Bezpieczeństwa i pokoju w Europie nie można zapewnić bez Rosji. Można je osiągnąć wyłącznie z Rosją – powiedział Fico.


Słowacki premier zaznaczył, że „Rosję należy krytykować, gdy popełnia błędy, ale nie powinno się jej demonizować ani wypychać z Europy”. Jego zdaniem zachodnie państwa muszą zaakceptować Rosję jako równorzędnego partnera.


Fico przekonywał również, że Unia Europejska jest projektem pokojowym, a nie narzędziem walki z Rosją. Ocenił, że Wspólnocie potrzeba obecnie więcej dyplomacji i planów wspierających gospodarkę, a nie kolejnych dostaw uzbrojenia.

Rosja może przygotowywać eskalację


Tusk mówił o rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji również podczas Campusu Polska Przyszłości. Przekonywał, że Moskwa może szykować się do zwiększenia napięcia zarówno na froncie w Ukrainie, jak i w całym regionie.


Według informacji przywołanych przez premiera Rosja może planować mobilizację nawet 600 tys. żołnierzy. „Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze” – ocenił Donald Tusk.

Szef CIA poleciał do Moskwy


Wpis i wypowiedzi polityków pojawiły się kilka dni po niespodziewanej wizycie dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Według „The Wall Street Journal” szef amerykańskiego wywiadu miał przestrzec Rosję przed atakiem na państwo NATO.


Źródła Reutersa potwierdziły, że podczas rozmów poruszono możliwość rosyjskich działań przeciwko członkom Sojuszu. Szczególne obawy dotyczą Estonii, Łotwy i Litwy.


Prezydent USA Donald Trump umniejszał jednak znaczenie wizyty i zapewniał, że Władimir Putin nie zaatakuje terytorium NATO. Kreml również odrzucił doniesienia o możliwej agresji.


Czytaj też:
Rewolucja w TK już pewna. Zapowiedź Tuska rozsierdziła Pałac Prezydencki Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz wyciągnie konsekwencje wobec wiceszefa MON? Przydacz: Kuriozalna wypowiedź