Zanim rozpoczęło się sobotnie granie w PKO Ekstraklasie, sędzia Piotr Lasyk musiał zmierzyć się z problemem technicznym. Zawiodło umocowanie jego nadajnika do łączności z VAR-em oraz asystentami. Tym samym pierwszy gwizdek był z kilkuminutowym opóźnieniem. Drobnym utrudnieniem dla piłkarzy był także deszcz, ale na tym kończyły się małe usprawiedliwienia.
W 11. minucie była pierwsza, stuprocentowa sytuacja podbramkowa. Martin Minczew znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale rewelacyjnie interweniował Filip Majchrowicz. Bułgar nie wykorzystał podania w kontrataku Mateusza Klicha. Radomiak szybko odpowiedział swoim strzałem celnym i Sebastian Madejski poradził sobie z kopnięciem Ronaldo Lumungo.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!
Na początku ostatniego kwadransa w pierwszej połowie doszło do piłkarskiego trzęsienia ziemi, ale pozostało po nim 0:0. To dlatego, że dwa gole zostały anulowane. Najpierw Ronaldo Lumungo został zasmucony przez sędziego asystenta z powodu spalonego w kontrataku, a następnie gol Ajdina Hasicia został anulowany z powodu zagrania ręką. Po tych gorących sytuacjach piłkarze mieli dość emocjonalnej huśtawki i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.
Po zmianie stron bramka już padła i od 47. minuty Cracovia była na prowadzeniu 1:0. Ajdin Hasić wykonał podanie do Martina Minczewa, a reszta należała już do tego drugiego. Bułgar długo prowadził piłkę przed polem karnym, aż zdecydował się na oddanie strzału. Dostał za to nagrodę, a w zmyleniu Filipa Majchrowicza pomógł rykoszet od nogi Luquinhasa.
W tym meczu zarówno anulowane, jak i uznane gole chodziły parami. Na dodatek trafienie na 1:1 Rafała Wolskiego było podobne do tego Martina Minczewa. Także po strzale zza pola karnego i z pomocą rykoszetu. Radomiak pozbawił prowadzenia Cracovię po zaledwie ośmiu minutach, a to nie był koniec jego szturmu.
Druga połowa była atrakcyjna, skoro szybko padły trzy gole i doszło do zwrotu akcji. Radomiak wyszedł na 2:1 dzięki strzałowi z rzutu karnego Rafała Wolskiego w 64. minucie. Skompletował on dublet uderzeniem po ziemi po zmyleniu Filipa Majchrowicza. Jedenastka została przyznana gospodarzom za blokowanie ręką strzału.
Było ciekawie, a w ostatnim fragmencie spotkania musiała gonić Cracovia. W ostatnim kwadransie nie grali już liderzy obu zespołów Rafał Wolski oraz Mateusz Klich. Do remisu próbował doprowadzić między innymi Sayfallah Ltaief po podaniu Mohameda Berte, ale nie pokonał Filipa Majchrowicza. Ta interwencja była już ostatnią trudną i radomianie odnieśli przełomowe zwycięstwo.
Następnym przeciwnikiem Radomiaka w STS Pucharze Polski będzie Korona II Kielce. Cracovia zagra w tych rozgrywkach ze Zniczem Pruszków.
Radomiak – Cracovia 2:1 (0:0)
0:1 – Martin Minczew 47′
1:1 – Rafał Wolski 55′
2:1 – Rafał Wolski (k.) 64′
Składy:
Radomiak: Filip Majchrowicz – Zie Ouattara, Kryspin Szcześniak, Filip Koperski, Jan Grzesik – Christos Donis – Che Nunnely (59′ Abdoul Tapsoba), Rafał Wolski (73′ Ibrahima Camara), Luquinhas (87′ Jeremy Blasco), Ronaldo Lumungo (59′ Guilherme Luiz) – Fernand Goure (59′ Conrado)
Cracovia: Sebastian Madejski – Dominik Piła (66′ Dominik Baumgartner), Gustav Henriksson (66′ Kahveh Zahiroleslam), Brahim Traore, Mauro Perković – Amir Al-Ammari, Otar Kakabadze, Mateusz Klich (73′ Mateusz Praszelik) – Ajdin Hasić, Martin Minczew (66′ Sayfallah Ltaief) – Mohamed Berte (83′ Dijon Kameri)
Żółte kartki: Al-Ammari, Baumgartner, Kakabadze (Cracovia)
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Tabela PKO Ekstraklasy: